Najpierw ukraść auto było bardzo łatwo. W zasadzie wystarczyło umieć jeździć i wiedzieć które kabelki połączyć ze sobą, żeby auto odpaliło. Później stopień trudności wzrastał, montowano coraz lepsze zamki fabryczne, często wspomagane dodatkowymi systemami. Dzisiaj mimo zaawansowanych immobiliserów, nadajników GPS i tym podobnych ustrojstw dalej jest to łatwe. Z tym, że tylko dla grup przestępczych, które stać na drogi sprzęt do skanowania sygnału pilota i zagłuszania systemów lokalizacji. Jako zwykły szary człowiek nie masz możliwości wskoczyć do przypadkowego auta i zabrać go na wycieczkę, o której nie wie jego właściciel. No chyba, że to Tesla.

21 latek ukradł Teslę, dzięki jednemu prostemu trikowi…

Parę dni temu pewien 21 letni amerykanin wyposażony jedynie w komórkę ukradł Model 3 z wypożyczalni. Sama komórka oczywiście by nie wystarczyła, potrzebna była do tego aplikacja Tesli, która po uwierzytelnieniu zamienia telefon w kluczyk do auta. Młodzieniec wypożyczył więc auto najpierw normalnie. Podał w aplikacji Tesli numer VIN i zweryfikował swoje konto, które po zwrocie auta powinno zostać skasowane. Tak się jednak nie stało i kilka dni później młody mieszkaniec Teksasu wrócił i otworzył auto za pomocą aplikacji. Następnie niczym nie niepokojąc nikogo wsiadł do auta i odjechał. Wpadł jedynie dlatego, że później ładował auto na SuperChargerze Tesli, który automatycznie namierzył auto.

Kolejny błąd Tesli

Okazuje się, że przed producentami samochodów, którzy za wszelką cenę chcą nadążyć za erą smartonofów i inteligentnych rozwiązań staje kolejne wyzwanie. Jeszcze nie uporali się z plagą kradzieży metodą na walizkę, a już za rogiem czeka na nich przyszła fala kradzieży metodą na smartfona. Natomiast sama Tesla dostaje kolejną bolesną nauczkę i PRowy blamaż.

Zobacz również:   Volvo będzie stosować wyłącznie silniki własnej konstrukcji

1 KOMENTARZ

  1. /oneciarski nagłówek

    Sensacja w stylu: 21 latek ukradł tacie auto jedynie za pomocą kluczyka

    wykorzystując lukę w oprogramowaniu…

    To, że wypożyczalnia nie skasowała upoważnień to nie “luka”

    Kolejny błąd Tesli
    Okazuje się, że przed producentami samochodów, którzy za wszelką cenę chcą nadążyć za erą smartonofów i inteligentnych rozwiązań staje kolejne wyzwanie. Jeszcze nie uporali się z plagą kradzieży metodą na walizkę, a już za rogiem czeka na nich przyszła fala kradzieży metodą na smartfona. Natomiast sama Tesla dostaje kolejną bolesną nauczkę i PRowy blamaż.

    Jedyny blamaż to te wypociny.

    Jeszcze nie uporali się z plagą kradzieży metodą na walizkę,

    Model 3 i X oraz nowsze Modele S nie są podatne na taką formę kradzieży. Kluczyki BT!
    W starszych Modelach S kluczyk można wymienić na nowy bezpieczniejszy.

    Od kilku(nastu) miesięcy jest opcja aby kluczyk nie wysyłał sygnału do póki nie naciśnie się guzika więc wzmacniacze sygnału nie mają czego wzmacniać.

    A z najnowszym oprogramowaniu można używać PINu w każdej Tesli nieważnej jak starej:
    https://youtu.be/oRAD9dLTaHE

Dodaj komentarz