SEAT pyta eksperta – czy pochodzenie ma wpływ na nasz styl jazdy?

Gorący jak Hiszpan, porywczy jak Włoch, chłodny jak Norweg – czy to, z jakiego kraju pochodzimy, ma odzwierciedlenie w naszym zachowaniu za kierownicą? O szczegóły i badania pytamy eksperta, dr Marcina Cybulskiego, psychologa transportu.

2015_12_17_ekspert

Co kraj to obyczaj, a co kierowca, to inny styl jazdy. Poruszając się po drogach całej Europy, w odstępach kilkuset kilometrów można zauważyć, że środowisko kierowców zmienia się prawie tak często, jak widok za oknem. Gorący jak Hiszpan, porywczy jak Włoch, chłodny jak Norweg – czy te określenia wychodzą także poza cechy charakteru i mogą określać zachowania kierowców?

Oczywiście istnieje określenie „południowego temperamentu” i „północnego chłodu”. I w teorii nawet mogą one mieć odzwierciedlenie w organizacji ruchu drogowego. Tyle mitów. W praktyce jednak niekoniecznie musimy widzieć różnice w funkcjonowaniu kierowcy skandynawskiego i hiszpańskiego. Ale „południowy temperament” jest doskonałym motywem reklamowym, co bywa podkreślane bardzo wyraziście w przekazach o charakterze perswazyjnym. Podstawowym pytaniem, na które musimy sobie odpowiedzieć oceniając styl jazdy kierowców, jest pytanie, czy i na ile owym kierowcom się spieszy. I okazuje się, że Skandynawom, ale też i Hiszpanom oraz Szwajcarom się nie spieszy.

nowy-seat-ibiza-cupra_main

Każda z nacji ma inną motywacje do unikania pośpiechu, niemniej jednak zjawisko jest obserwowalne. Należy też pamiętać, że Hiszpania ma ogromną tradycję w zakresie psychologii transportu i bezpieczeństwa ruchu drogowego – zarówno akademicką, jak i praktyczną. Kierowców się w Hiszpanii bada i diagnozuje (przypomnijmy nazwę Centro de Reconocimiento de Conductores Autorizado), ale też i nakłada na nich surowe kary. Rozwinięte są również ośrodki naukowe, jak np. ten na Uniwersytecie w Walencji. Dobrymi opiniami cieszy się również system dróg w Hiszpanii. Wszystkie te czynniki powodują, że przemieszczanie się samochodem po Hiszpanii staje się czynnością coraz bardziej bezpieczną. I należy tu przywołać porównanie do Skandynawii – w 2013 roku liczba ofiar wypadków drogowych (w przeliczeniu na milion mieszkańców) w Hiszpanii była niewiele wyższa od liczby ofiar w Szwecji, natomiast dużo niższa niż np. pokazują dane dla Finlandii. Wciąż więc mamy większe szanse na przykre zdarzenie drogowe w Grecji, Belgii, Chorwacji, Francji, a nawet w Niemczech, aniżeli w Hiszpanii. Zburzmy więc mit. Nie zawsze jest tak, że „jeździsz tak, jak żyjesz”. Oczywiście wniosek jest zgeneralizowany, ale sam miałem okazję przemieszczać się samochodem po Hiszpanii – i służbowo i prywatnie. W odstępach mniej więcej 15 – letnich. I pomiędzy dwoma wizytami widać było znaczące różnice w kulturze i organizacji jazdy.

Zobacz również:   Bentley Flying Spur V8 S Black Edition - odkryj ciemną stronę mocy

seat-leon-cupra_main kopia

Da się jednak utemperować „południowy temperament”! Albo przenieść go na areny sportów motorowych. Pamiętajmy, że Hiszpania ma sporo sukcesów w tych obszarach – wspomnijmy Carlosa Sainza oraz Fernando Alonso, a także może mniej znanego, ale rewelacyjnego i utytułowanego kierowcę sprzed lat – Oriola Gómeza. Może to i dla nas wskazówka na uspokojenie ruchu drogowego w Polsce?

Południowy temperament i północny chłód – to „łatki”, które przylgnęły do określonych narodowości. O ile często sprawdzają się, gdy jesteśmy w towarzystwie Hiszpanów czy Norwegów, o tyle nie zawsze potwierdzają się na tamtejszych drogach. Jak się o tym przekonać? Jedynie na własnej skórze.

Dr Marcin Cybulski – badacz, psycholog transportu, specjalista z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Prywatnie miłośnik zabytkowej motoryzacji i pasjonat rugby, a także animator środowisk motoryzacyjnych i właściciel youngtimera.

Leave a Reply