Przygotowania kolarskiego zespołu TeamSky wraz z Fordem do Tour de France 2016

Deinze to małe miasteczko w północnej Belgii, nieopodal Gandawy, oddalone o 45 km od francuskiej granicy. W przemysłowym kwartale na południe od miasta magazyny drewna sąsiadują z drukarniami i wytwórniami kosmetyków. Tu od czterech lat nie rzucający się w oczy magazyn jest samym sercem zespołu Team Sky.

Co prawda oficjalna centrala zespołu mieści się w biurze w Narodowym Centrum Kolarskim w Manchesterze, ale całoroczną bazą dla działań operacyjnych jest Belgia. Niebo jest tu równie szare, jak na północy Anglii, ale Deinze to strategiczne miejsce. To centralny punkt geograficzny łączący wszystkie wyścigi w europejskim kalendarzu. Tu również zarządza się codziennym życiem zespołu, zarówno w zakresie przygotowań do wyścigów, jak i podczas nich.

DSC04329

„Wszystko dzieje się właśnie tu. Deinze to prawdziwe serce Zespołu” – mówi Peter Verbeken, niegdyś zawodowy kolarz, dziś menadżer Team Sky Service Course. – „Między wyścigami Zespół zjeżdża się tutaj, by odpocząć i ‘naładować baterie’, zaś samochody i ciężarówki przechodzą przeglądy, są wyposażane w sprzęt niezbędny w kolejnym wyścigu.”

W zespole są przedstawiciele 14 narodowości, więc personel Service Course w Deinze mówi po angielsku. Ale ci ludzie mówią także językiem kolarstwa, logistyki, techniki, wyposażenia i odżywiania. W pomieszczeniach magazynowych Service Course składuje się systemy do transportowania rowerów, opony, części zamienne, akcesoria, odzież, torby i narzędzia. To niczym jaskinia Ali Baby dla zespołu kolarskiego. Jest tu także niemal 200 rowerów, bo każdy z kolarzy Zespołu zużywa w ciągu roku co najmniej 15 rowerów.

DSC04666

Miesięczne zapasy w walizkach

W ostatnich tygodniach napięcie w Service Course sięgnęło szczytu. „Im bliżej startu do Tour de France, tym potężniejsze odczuwamy ciśnienie” – mówi Thomas Kousgaard, mechanik, który dopiero co wrócił z Danii.

„To czas największego napięcia w roku. Dla każdego wyścigu robimy listę niezbędnego wyposażenia, które uzależnione jest od profilu wyścigu i jego długości, jego trwania. To oczywiste, że co innego jest nam potrzebne, jeśli wyjeżdżamy na jeden dzień, na pięć dni czy na trzy tygodnie. Musimy planować precyzyjnie i dokładnie, bo bardzo ważne jest, byśmy o niczym nie zapomnieli” – dodaje Verbeken.

DSC04317

Na potrzeby Tour de France, gdzie Team Sky broni tytułu mistrzowskiego, zespół zabiera 50 rowerów i 80 zestawów kół, w tym rowery i koła wykorzystywane w etapach jazdy indywidualnej oraz zespołowej na czas. Każdy kolarz ma rower, dwa rowery zapasowe i jeszcze dwa na czasówki. Każdy rower jest przygotowywany z najwyższą dbałością. W dniach i tygodniach poprzedzających Tour de France mechanicy harują jak w kieracie.

DSC04349

„Przygotowując rowery, na których Chris Froome czy Geraint Thomas spędzać będą co najmniej po 6 godzin dziennie, musimy naprawdę dawać z siebie wszystko” – powiedział Gary Blem, południowoafrykański mechanik, który jest w Team Sky od czterech lat. – „Wszystko musi być perfekcyjne. To nasza rola, by kolarze mogli jechać na 100%, nie musząc się martwić o swój sprzęt.”

W każdym rowerze mechanicy muszą sprawdzić 30 konkretnych podzespołów. A każdy kolarz ma swoje ulubione nastawy. „Każdy rower musi być tym właśnie konkretnym, na konkretnych kołach, konkretnych oponach, z konkretnymi nastawami dla konkretnego kolarza” – mówi Blem. Wszystko to jest wykonywane z uwzględnieniem przepisów Międzynarodowej Unii Kolarskiej. Mechanik musi np. dopilnować, by rower nie ważył mniej niż 6,8 kg.

Zobacz również:   Dacia świętuje sprzedaż 4-milionowego auta podczas pikniku

DSC04646

Poza skomplikowaniem technicznym oraz uzyskaniem odpowiednich nastaw, kolejnym niebywale istotnym problemem jest transportowanie tego wszystkiego. A to już zupełnie inna sprawa. Pojazdy wykorzystywane przez Zespół przewożą wszelkiego rodzaju wyposażenie, w tym ubrania kolarzy – a każdy z nich ma 12 kompletów odzieży na trzy tygodnie ścigania. Ale są tu także pudła z żelami energetyzującymi, batonikami muesli i sportowymi napojami, nie wspominając o dodatkowej odzieży niezbędnej w zależności od zmian pogody. Na potrzeby Tour de France Zespół wozi ze sobą niemal 3500 butelek. A nawet przenośne klimatyzatory.

„W lecie temperatura potrafi być ekstremalnie wysoka, więc musimy być na to przygotowani, musimy sobie z tym poradzić” – mówi Verbeken. „Zabieramy ze sobą także jonizatory powietrza, by oczyszczać powietrze w pokojach” – dodaje Marko Dzalo, tragarz, pakujący sprzęt do Forda Transita.

DSC04341

Flota Forda na największym wyścigu kolarskim świata

W Service Course w Deinze samochody są przygotowywane także dla samego zespołu. Ford jest ekskluzywnym dostawcą samochodów i vanów dla Team Sky. Wszystkie pojazdy przeszły specjalne modyfikacje, są też pomalowane w imponujące barwy Zespołu; czarno-niebieskie. Ale zanim wyjechały do Mont-Saint-Michele, gdzie rozpoczął się pierwszy etap Tour de France 2016, flota pojazdów została odpowiednio przygotowana na wyzwania wyścigu – w mateczniku zespołu w Belgii.

DSC04327

„Auta muszą przewozić mnóstwo sprzętu i trzeba je wyposażyć odpowiednio do roli, jaką mają pełnić w wyścigu” – mówi Verbeken. Dla potrzeb „Tour” Team Sky ma dziesięć aut, z których każde pełni odmienną rolę, ma też ciężarówkę ze sprzętem, ciężarówkę z jedzeniem i autobus. Na flotę składają się:

  • Dwa Fordy Mondeo kombi, jadące w samym centrum wyścigu, wiozące menadżerów zespołu i dyrektorów sportowych,
  • 5-drzwiowy Ford Mondeo pozwalający mechanikom dbać o flotę,
  • Ford S-MAX z tragarzami zespołu i zaopatrzeniem dla punktów odnowy, drugi Ford S-MAX wiozący zaopatrzenie i bagaże do hoteli na trasie wyścigu oraz trzeci Ford        S-MAX stanowiący centrum innowacyjnego systemu komunikacji Zespołu;
  • Ford Edge, transportujący różnych VIP-ów i partnerów na etapach,
  • Ford Mustang Fastback V8 automat, który jedzie na czele w niektórych etapach na kilka minut przed startem kolarzy,
  • dwa vany Ford Transit do transportu wyposażenia.

DSC04326

Mając na pokładzie po 3 członków zespołu i 400 kg wyposażenia, w tym rowery, pięć zapasowych kół, ponad 50 butelek, narzędzia i chłodziarkę pełną napojów, każdy z Fordów Mondeo kombi użytkowanych przez Team Sky poddany został modyfikacjom, by radzić sobie z wyższą masą, w tym usztywnieniu zawieszenia. Oba otrzymały także dodatkowy sprzęt łączności – wewnętrzny radiowęzeł pozwalający komunikować się z kolarzami i członkami zespołu w innych autach. Zespół może także prowadzić nasłuch Radio Tour, kanału organizatorów wyścigu, dostarczającego w czasie rzeczywistym informacji o wyścigu i wszelkich incydentach, do których może dojść po drodze.

Wyścig trwa, a Team Sky jest gotów – a Champs Elysees oczekują na triumfatorów. Kiedy kolarze zmagają się z trasą mierzącą 3519 km, część Belgii kibicuje im po flamandzku.

Leave a Reply