Gdy Fiat Tipo pojawił się na rynku w 2016 roku, od razu stał się hitem sprzedaży. W najtańszej wersji nadwoziowej typu sedan kosztował nieco ponad 40 tysięcy złotych i był świetną alternatywą dla Dacii Logan oraz innych aut z tej półki cenowej. Chociaż był droższy od Logana to jego atrakcyjny wśród konkurentów design sprawiał, że Tipo był atrakcyjnym i dobrze wyposażonym wyborem. po 6 latach zmieniło się podejście marki do tego modelu, auto zyskało wiele atutów, ale zmieniła się też cena. Sedan z rocznika 2021 można nabyć za około 70 tysięcy złotych, natomiast podstawowa odmiana hatchback w wersji z 2022 roku wymaga już blisko 90 tysięcy złotych. Czy Tipo zmienił się na tyle, by kosztować aż tyle?

W 2020 roku Tipo przeszedł facelifting stając się bardziej aktualnym. Przede wszystkim mamy tu reflektory w technologii LED z przodu i tyłu auta, a w wersji testowanej Cross, przednie reflektory są w pełni LEDowe. Wersja Cross ma też sporo dodatków stylistycznych, a także większy o 4 centymetry prześwit oraz odrobinę większe wymiary zewnętrzne. Zainstalowano tu srebrne progi oraz srebrne wstawki w przednim i tylnym zderzaku, a także czarny grill. Włosi potrafią projektować auta ponadczasowe i nawet po 6 latach wystarczyło kilka zmian, by Tipo nadal był interesującym wyborem.

Wersja Cross to jednak nie tylko nieco podwyższone auto i pakiet stylistyczny z zewnątrz. Ten wariant jest też bardziej bogaty pod względem wyposażenia i na pokładzie znajdziemy niemal wszystko, co oferuje Fiat w tym modelu. Brakuje kilku opcji, które wymagają kilku tysięcy złotych dopłaty aby otrzymać “full opcję”. Wersja ta charakteryzuje się też dedykowaną tapicerką siedzeń w kolorze szaro/czarnym.

Wnętrze zmieniło się diametralnie w porównaniu z tym co spotkało mnie w Tipo przed kilkoma laty. Może nie tyle stylistycznie, co jakościowo widać tu sporą różnicę. Materiały wykończeniowe w górnej części deski rozdzielczej i boczków przednich drzwi są wykonane z miękkiego, uginającego się pod naciskiem palców materiału. Reszta plastików jest twarda, ale dobra jakościowo, a spasowanie wydaje się być solidne. Klasyczny, prosty układ wnętrza może nie jest krzykliwy, ale dzięki swojej prostocie i atrakcyjnym kształtom jest neutralny i może się podobać.

Może się podobać przede wszystkim dlatego, że Tipo stoi bardzo mocno pod względem multimediów. Za kierownicą mamy spory ekran komputera pokładowego otoczonego dwoma analogowymi wskaźnikami: obrotomierza i poziomu paliwa. Cyfrowy ekran za kierownicą jest czytelny, rozbudowany a jednocześnie prosty w obsłudze. Nie ma tu fajerwerków stylistycznych ale dzięki dobrej jakości ekranu, obraz cieszy oko, a brak natłoku informacji nie męczy podczas jazdy.

Dodatkowo na środku deski rozdzielczej znalazł się 10,25 calowy ekran multimediów, który dla wersji Cross jest standardem. Widać, że Fiat mocno postarał się w dopracowaniu systemu, który działa bardzo płynnie i jest prosty w obsłudze, a jednocześnie potrafi zadowolić użytkownika. Pokazuje też, że system nie musi być mocno rozbudowany aby korzystanie z niego dawało satysfakcję. Mamy możliwość personalizacji kart, dzięki czemu możemy jednocześnie korzystać np. z radia i wyświetlić dane z podróży. Jest też cyfrowe radio DAB oraz możliwość korzystania z Android Auto i Apple CarPlay, które wykorzystują całą przestrzeń bardzo mocno szerokokątnego ekranu. Kamera cofania nie wypełnia jednak pełnego ekranu natomiast czujniki parkowania wyświetlane są na zegarach, a nie na ekranie środkowym. Całość zamknięto w smukłej obudowie delikatnie wystającej ponad deskę rozdzielczą. Najdziwniejsze jest jednak umiejscowienie sterowania głośnością i wyłączania dźwięku, bowiem znajduje się przed drążkiem zmiany biegów na tunelu środkowym – mało intuicyjne. Fajnie natomiast, że znalazł się klasyczny, wygodny panel klimatyzacji automatycznej, jednak wyłącznie jednostrefowej.

Zobacz również:   [TEST] Kia Picanto 1,0 MPI 66 KM L Business Line

Fotel kierowcy jest umieszczony nisko chociaż mamy możliwość regulacji fotela również na wysokość, a regulacja kierownicy odbywa się w dwóch płaszczyznach. Znalezienie właściwej pozycji nie powinno być więc problemem. Z tyłu miejsca jest wystarczająco nawet dla wyższych osób. Nie powinno zabraknąć miejsca zarówno na nogi jak i głowę. Jest też wąski podłokietnik bez miejsc na napoje i jedno gniazdo USB jako opcja w pakiecie wyposażenia. Bagażnik wersji hatchback ma pojemność 440 litrów i spory próg załadowczy. Po złożeniu brakuje niestety płaskiej podłogi. Nie zapomniano natomiast o haczykach na zakupy, których jest tutaj dwa oraz jedno wyjście 12V.

Silnik umieszczony w testowanym Tipo to podstawowa jednostka dostępna w tym modelu czyli turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1 litra. Z tej pojemności wyciągnięto 100 KM mocy maksymalnej oraz 190 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Takie parametry są wystarczające do w miarę rozsądnego rozpędzania auta, ale bez szaleństw. Przyspieszenie do setki wynosi 12,5 sekundy. Moc przenoszona jest tu za pomocą manualnej skrzyni biegów, która ma niestety wyłącznie 5 przełożeń Przełożenia są bardzo długie, a silnik lub być wkręcany na wyższe obroty.. Brakuje tutaj szóstki przy wyższych prędkościach, a sama skrzynia biegów mogłaby być bardziej precyzyjna, ponieważ biegi nie wchodzą tu idealnie. Jeśli jednak zależy komuś na lepszych osiągach to w ofercie jest jeszcze 130-konny Diesel oraz 130-konna hybryda ze skrzynią automatyczną. Ta ostatnia wymaga jednak dopłaty blisko 20 tysięcy złotych więc tanio nie jest.

Jeśli jednak nie zależy nam na wyższej mocy to litrowy silnik Fiata ma jeden ważny atut. Jest oszczędny, jeśli umiejętnie się będziemy z nim obchodzić. Na drogach krajowych średnie zużycie w teście wyniosło 4,7 l/100km. W mieście wynik ten zwiększył się do 7,2 l/100km. Na trasie szybkiego ruchu wyniki to odpowiednio: przy 120 km/h – 6,5 l/100km, a przy 140 km/h – 7,8 l/100km. Przy baku wynoszącym 50 litrów bez problemów można uzyskać zasięg 800 kilometrów na trasie.

Mimo małej pojemności silnika podczas jazdy jest cicho. Problem zaczyna się przy wyższych prędkościach autostradowych, gdzie czuć brak szóstego biegu a Fiat wkręca się na wysokie obroty. Zawieszenie Tipo jest komfortowe i dobrze wybiera nierówności, dając całkiem przyjemne wrażenia z jazdy. Z przodu mamy zawieszenie McPhersona, natomiast z tyłu zastosowano belkę skrętną. Wersja Cross jest też dobrze wyposażona pod względem systemów wspomagających jazdę. Znalazł się tu między innymi adaptacyjny tempomat z utrzymaniem auta w pasie ruchu i utrzymywaniem odległości od poprzedzającego nas auta.

Fiat Tipo podczas swojej premiery był autem rewelacyjnie wypełniającym pozycję taniego auta, które mimo swojej ceny było atrakcyjne. Nowe ceny Tipo to nie tylko wynik inflacji i drożejących cen nowych aut ale również efekt bogatszego wyposażenia standardowego i modernizacji modelu. Szkoda, że wraz z tymi zmianami pozostawiono część wad modelu, które łatwiej było wybaczyć mu w niższej półce cenowej. Celując jednak wyżej, Tipo ma sporą i ciężką konkurencję. Jest odrobinę tańszy wraz ze swoim bogatym wyposażeniem, ale też ma kilka braków. Nie mniej to nadal atrakcyjny model, którego wybór może spełnić oczekiwania.

Leave a Reply