Chcesz mieć Crossovera ale nie chcesz wydawać majątku? Może nie będziesz mieć dużego wyboru, ale jednym z takich aut jest Ford Ka+ Active. No dobra. Może nie jest prawdziwym Crossoverem, ale do niego aspiruje. Bo czym tak naprawdę jest Crossover. Ani nim nie pojedziemy w teren, ani nie jest dużo większy od zwykłego kombi. Ka+ ma jednak czarne, plastikowe elementy nadwozia, które je zabezpieczają i wygląda na nieco wyższe auto niż jest naprawdę. Do tego ma miejskie wymiary i jest całkiem tani.

Wersja Active, od zwykłego Ka+ różni się przede wszystkim tym, że jest ładniejsze. Tak, jest ładniejsze przede wszystkim dlatego, że przemodelowano w nim cały przód, który nie jest, aż tak wulgarny i ekstrawagancki. Do tego otrzymujemy plastiki zabezpieczające nadkola, progi i relingi dachowe, które dodatkowo podwyższają optycznie auto. Najfajniejszym elementem wersji Active jest Grill z wypełnieniem w kształcie plastra miodu. Kojarzy się z bardziej ekskluzywnym autem, jak bogate wersje Vignale.

Auta miejskie mają to do siebie, że mają być jak najtańsze. I nie chodzi tu tylko o koszt zakupu, ale w dużej mierze o koszt produkcji, dlatego projektanci nie mając zbyt wielkiego pola manewru. W przypadku Forda Ka+ Active, wykonali kawał dobrej roboty. Samochód wygląda częściowo jakby był zbudowany w oparciu o poprzednią generację Fiesty, ale jest bardziej nowoczesny. Twarde materiały w tej klasie to norma. Ale są też solidnie spasowane. W boczkach drzwi umieszczono fajne, brązowe listwy. Szkoda, że tego samego koloru nie użyto do obramówki w konsoli środkowe. Ważne, że na plastikach nie widać odcisków palców i brudu. Tak jak przystało na auto dla “aktywnych”. Wersja Active otrzymała gumowe dywaniki, które co prawda chronią wnętrze przed zanieczyszczeniami i są łatwe w czyszczeniu, ale wyglądają słabo i tanio.

Ford Sync3 to opcja, za którą warto dopłacić. Otrzymujemy 6,5 calowy ekran dotykowy z szeregiem funkcji. Główną zaletą jest możliwość podłączenia telefonu poprzez Android Auto czy AppleCar Play. System nie ma wbudowanej nawigacji, ale dzięki połączeniu poprzez USB ze smartfonem otrzymujemy w pełni interaktywny system z nawigacją z telefonu. Cena – 2400 zł, ale jeśli możemy sobie na to pozwolić, to jest to bardzo fajna opcja. Ka+ Active oferuje też 2 porty USB i wyjście 12V. Klimatyzacja automatyczna to standard. Warto zastanowić się też nad pakietem “technology”, który oferuje tylne szyby elektryczne, automatyczne wycieraczki i światła i odpalanie za pomocą przycisku. Koszt pakietu wynosi 1800 zł.

Najmniejszy z Fordów oferuje wbrew pozorom całkiem sporo miejsca. Na długość mógłbym porównać je z poprzednią generacją Fiesty, czyli nawet z tyłu usiądzie wyższa osoba, chociaż dłuższa podróż w cztery dorosłe osoby może być już nieco męcząca. Auto jest jednak dość wąskie. Przy wyborze pakietu Winter za około 1000 zł dostaniemy zarówno podgrzewane siedzenia z przodu jak i podgrzewaną przednią szybę.

Zobacz również:   [TEST] Isuzu D-Max LSX 1.9 Diesel 163 KM Double Cab

Bagażnik, nie jest tak duży jak w Dacii Sandero, ale to też nie ten sam segment. Porównując jednak auto z innymi modelami z segmentu A, które kosztują niemal tyle samo co Ka+, to Frod jest tutaj z przodu stawki, oferując 270 litrów pojemności. Bagażnik ma duży próg załadowczy, ale i tak nie będziemy w nim wozić mebli, a przynajmniej nie będzie strachu, że siatki z zakupami wylecą nam po otwarciu klapy.

Wybierając wersję Active zostaniemy nieco zmuszeni do mocniejszej wersji silnika benzynowego o mocy 85 KM. O dieslu możemy zapomnieć. Mała moc jest tu względna. W rzeczywistości lekkie Ka+ szokuje dynamiką, a co ważne, radzi sobie całkiem nieźle nawet na trasie. Pięciobiegowa skrzynia biegów jest bardzo krótka i wymaga częstego wajchowania. Auto jest bardzo dobrze wyciszone i nawet na drodze szybkiego ruchu jesteśmy w stanie bez problemu rozmawiać nie krzycząc do siebie.

Jeśli jesteśmy oszczędni, to bez problemu na trasie zejdziemy ze średnim zużyciem paliwa do 5,5 litra na trasie. W mieście Ka+ Active będzie średnio zużywał 7,6 litra, natomiast przy 120 km/h, średnie spalanie jakie udało się uzyskać wyniosło 7,8 litra na 100 km. Pomiary spalania były wykonywane podczas wietrznych warunków, więc zużycie paliwa na drodze szybkiego ruchu może się zmniejszyć.

Prowadzenie to jedna z największych zalet Ka+, wszyscy, którzy uwielbiają prowadzić samochód będą bardzo zadowoleni z zawieszenia malutkiego Forda. Jest świetnie zestrojone, dobrze wybiera nierówności. Będziemy za to odczuwać bardziej poprzeczne przeszkody ze względu na krótki rozstaw osi. Ka+ Active trzyma się pewnie drogi, ale układ kierowniczy jest nieco zbyt precyzyjny, przy dużych prędkościach auto odczytuje każdy delikatny ruch kierownicą.

Cena zakupu może się wydawać trochę za duża, Jeśli potrzeba samochodu miejskiego, wystarczy zwykłe ka+, wersja Active będzie dobra dla osób które szukają czegoś więcej: wyróżnienia się i ładnego wyglądu podchodzącego pod Crossovera, za małe pieniądze. Znając Forda można też wynegocjować dobry rabat. Ford Ka+ Active jest za to racjonalnym wyborem jeśli szukasz dużej przestrzeni zapakowanej w miejskie rozmiary auta. Największym atutem jest jednak rewelacyjne zawieszenie i układ kierowniczy, które zachęcają do jazdy, a nawet wypad poza miasto.

Dodaj komentarz