Kiedy Ford w 2006 roku wprowadził obok kolejnej generacji Galaxy bliźniaczy model o nazwie S-Max, było wiadomo, że ta, swego rodzaju nowa forma, znajdzie sporą rzeszę fanów. W roku 2007 S-Max został ogłoszony samochodem roku. O ile Galaxy pozostał autem typowo rodzinnym i mocno nastawionym na komfort, S-Max miał być jego przeciwieństwem, z twardszym zawieszeniem, bardziej sportową charakterystyką i dynamiczną linią. Ford chciał w ten sposób zyskać większą grupę klientów stawiając przede wszystkich na młodych odbiorców, którzy potrzebują auta większych gabarytów i budzących emocje jakich próżno szukać w tym segmencie. Pod koniec ubiegłego roku pojawiła się druga generacja S-Maxa, która mocno nawiązuje do linii poprzednika. Nic dziwnego. W końcu ciężko poprawić coś, co sprzedaje się doskonale. Pozostaje pytanie, czy nowy S-Max utrzyma doskonałą sprzedaż swojego poprzednika.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (1)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Klienci decydujący się na zakup Vana zazwyczaj nie są motywowani swoimi motoryzacyjnymi marzeniami. Jest to raczej spowodowane potrzebą posiadania sporej przestrzeni. Co, jeśli oprócz dużych rozmiarów wnętrza, samochód jest również atrakcyjny z zewnątrz i cechuje się dynamiczną linią? Taki właśnie jest Ford S-Max, którego kształt stara się ukryć, że mamy do czynienia z 4,8 metrowym Vanem. Liczne, mocno ścięte linie, powodują, że samochód gubi w oczach swoje kilogramy i może się podobać.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (2)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

S-max drugiej generacji tak jak pozostałe nowe modele Forda otrzymał grill o kształcie trapezu. Testowaną wersję Titanium wyróżniają chromowane poziome wstawki atrapy chłodnicy, które dodają mu stylu i elegancji. Przednie lampy zostały wykonane w technologii LED, a ich dynamiczny kształt współgra z charakterem samochodu.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (9)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Boczna część S-maxa wygląda bardzo dynamicznie. Poczynając od przodu, mamy tu mocno pochyloną przednią szybę. Można nawet uznać, że niektóre elementy są zaprojektowane jak u większego sedana, jednak nie zapominajmy, że jest to z założenia “duży” VAN. Tuż za przednimi kołami mamy “skrzela” samochodu, czyli niewielką kratkę w kształcie trójkąta, która jest jedynie elementem dekoracyjnym, a nie wylotem powietrza. Kratka ta rozpoczyna linię przetłoczenia ciągnącą się wzdłuż całego boku pojazdu, aż po sam jego koniec. Wokół szyb bocznych umieszczono chromowane listwy, które dodają Fordowi elegancji. Ponieważ S-Max jest zaprojektowany w dość sportowym stylu, sylwetka jego dachu zaczyna stosunkowo wcześnie opadać. Na samym końcu zauważymy małą lotkę, która również dodaje nieco sportowego charakteru.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (8)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Tył S-Maxa to równie ciekawa część designerska. Poniżej dość sporej tylnej szyby znajdziemy chromowaną listwę, na której umieszczono logo sygnowane modelem S-Max. Ciągnąca się przez całą szerokość listwa jest połączona z tylnymi, całkiem niewielkimi lampami, jednak ich kształt zdecydowanie podkreśla dynamizm auta. Dolna część to również kontynuacja sportowych detali, znajdziemy tu chociażby dwie końcówki wydechu.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (19)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Osoby, które miały do czynienia z innymi nowymi modelami Forda, powinni poczuć się we wnętrzu jak w domu. Zarówno stylistycznie jak i jakościowo będzie nam przypominać pozostałe, wyższe modele, które oferuje nam Ford. Użyte materiały są bardzo wysokiej jakości, a w dotyku są miękkie i przyjemne. Aby nie wydawało się zbyt ponuro, umieszczono liczne chromowane wstawki (na kierownicy, obwódka zegarów czy nawiewów, oraz paski dolnej części konsoli środkowej).

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (25)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Po zajęciu miejsca, kierowca ujrzy skórzaną kierownicę, która świetnie leży w dłoniach. Znajduje się na niej dość sporo przycisków, wiec opanowanie ich może zająć trochę czasu aby bezbłędnie korzystać ze wszystkich możliwości auta. Zegary zostały wykonane w połowie analogowo, a w połowie cyfrowo. Analogowe mamy tu jedynie liczby informujące o prędkości z jaką podróżujemy oraz prędkości obrotowej silnika. Wskazówki zostały natomiast umieszczone na ekranie, który pełni również rolę kolorowego komputera pokładowego.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (20)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Centrum konsoli środkowej należy do dotykowego wyświetlacza systemu multimedialnego o rozdzielczości 8 cali. Został umieszczony między dwoma pionowymi kratkami nadmuchów, dzięki czemu znajduje się na tyle wysoko, aby jego obsługa nie wymagała od kierowcy długiego odrywania wzroku od drogi. Rozmieszczenie przycisków na konsoli środkowej mocno przypomina to, które znajdziemy w modelu Mondeo. Ich układ jest dość intuicyjny i mimo, że przyciski nie są sporych rozmiarów, wygoda ich użytkowania jest bardzo dobra. Szkoda jedynie, że cała konsola środkowa jest mocno przepełniona oceanem plastiku, który na szczęście jest dobrej jakości.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (22)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Na samym dole konsoli środkowej znajduje się skromnych rozmiarów schowek. Jego rozmiary są naprawdę małe, ponieważ większość miejsca zajmują wyjście 12V czy wejścia na kartę SD, AUX oraz 2 porty USB. Nie zmieścimy tu może dużego smartfona, ale zawsze możemy go umieścić we wnęce, znajdującej się za konsolą środkową, czy w dość sporym, płaskim schowku nad wyświetlaczem. Swoją drogą ten drugi potrafi zmieścić całkiem sporo rzeczy.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (23)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

W nowym S-maxie zastosowano elektromechaniczny hamulec postojowy, którego dźwigienka/przycisk została umieszczona na tunelu środkowym. Jedynymi przyciskami jakie umieszczono jeszcze w tym miejscu to wyłącznik systemu start/stop, wyłącznik czujników parkowania czy przycisk do automatycznego parkowania. Znajdziemy tu również pojemniki na dwa kubki, a całość została obudowana błyszczącym lakierowanym plastikiem. Na szczęście jest to jedyne miejsce gdzie znajdziemy plastik w kolorze piano. I dobrze. Im mniej elementów, które zbierają ślady palców tym lepiej. Pod sporym podłokietnikiem z możliwością regulacji umieszczono bardzo głęboki, przepastny schowek. Powinien pomieścić nawet większe butelki z napojem. Jest to również kolejne miejsce, gdzie umieszczono wejście 12V.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (34)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

System multimedialny to znany z innych modeli Forda, Sync2. 8 calowy dotykowy wyświetlacz. Ekran główny podzielono na 4 działy funkcyjne: telefon, nawigacja, rozrywka oraz klimatyzacja, dzięki czemu mamy dostęp do najpotrzebniejszych funkcji każdej grupy z głównego menu, a przejście do konkretnego działu odbywa się przez jedno dotknięcie palcem. Patrząc na ekran systemu Sync2 wydawać się może, że zaprojektowano go dość chaotycznie, jednak odnalezienie odpowiedniego przycisku nie powinno stwarzać większego problemu. Auto zostało wyposażone w możliwość sterowania głosowego, jednak wciąż działa jedynie w języku angielskim.  Za nagłośnienie odpowiedzialny jest zestaw Sony z 9 głośnikami.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (27)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Przestronna kabina w połączeniu z całkiem wygodnymi fotelami jest idealnym połączeniem na dalekie podróże. Dzięki świetnemu, zaokrąglonemu zagłówkowi, który nieco wypycha naszą głowę do przodu, możemy podróżować pewnie i komfortowo. Odpowiednią pozycję za kierownicą znajdziemy dość szybko. Zasiadając do S-Maxa zauważymy że jesteśmy usytuowani dość wysoko, co nie powinno dziwić w przypadku Vana. Mimo tego wciąż mamy sporą ilość miejsca na głowę.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (28)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Drugi rząd siedzeń to wciąż spora dawka przestrzeni. Ilość miejsca zarówno na nogi jak i na głowę, jak na Vana przystało, jest sporo. Mamy tu trzy oddzielne fotele, a każde z nich możemy nie tylko złożyć oddzielnie, ale również przesuniemy o kilkanaście centymetrów w przód lub tył dzięki czemu uzyskamy, albo jeszcze większą ilość miejsca na nogi, albo więcej przestrzeni bagażowej. W porównaniu z przednimi miejscami tylne fotele są nieco mniej wygodne głównie za sprawą nieco gorszego wyprofilowania. Są jednak na tyle dobre, by komfortowo wybrać się w dalszą trasę. Trzy sporych rozmiarów osoby powinny się zmieścić w miarę wygodnie, ale tylko wtedy jeśli wykorzystamy możliwość przesuwania foteli w przód i tył. Dzięki temu możemy zapobiec uderzania o siebie barkami. Osoby średniej postury powinny bez problemu zająć wszystkie 3 miejsca. Każdy z tylnych foteli posiada również możliwość regulacji stopnia pochylenia oparcia. Osoby podróżujące w drugim rzędzie siedzeń będą miały do dyspozycji nadmuchy umieszczone na tunelu środkowym, niewielką półeczkę oraz gniazdo 12V. Opcjonalnie można dokupić trzeci rząd siedzeń.

Zobacz również:   Jedna jaskółka…., czyli [TEST] Opel Corssland X 2017
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (15)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Przestrzeń bagażowa jest całkiem pokaźnych rozmiarów. Przy dwóch rzędach siedzeń mamy do dyspozycji 700 litrów do szyby, oraz 1035 litrów do dachu. Po złożeniu drugiego rzędu siedzeń powiększymy przestrzeń bagażową nawet do 2200 litrów. Kształt bagażnika jest niemalże idealnie prosty, a próg załadowczy jest znikomy. Jeśli te rozmiary są niewystarczające, warto również sprawdzić nieco pojemniejszy model Galaxy. Aby w szybki sposób złożyć fotele drugiego rzędu (bądź też trzeciego – opcjonalnie) możemy użyć specjalnych przycisków, system ten nazwano Easy Fold. Ford zainstalował tu czwarte gniazdo 12V. Samochód wyposażono również w bezdotykowe otwieranie klapy bagażnika. Wystarczy, że machniemy nogą pod tylnym zderzakiem (mając oczywiście kluczyk przy sobie), a klapa otworzy nam się samoczynnie. Do dyspozycji mamy również możliwość otwierania/zamykania bagażnika z kluczyka oraz przycisków umieszczonych na klapie.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (16)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Testowany Ford S-Max został wyposażony w dwulitrową jednostkę Diesla o mocy 180 KM osiąganej przy 3500 obr./min. Moment maksymalny 400 Nm osiągniemy w zakresie 2000-2500 obr./min. Mocniejsze wdepnięcie w pedał gazu jest dość wrażliwe, mimo, że nie odczujemy tego dobrze w samochodzie, ma On wystarczająco mocy aby móc ją w bezpieczny sposób wykorzystać na drodze. Ford oferuje 4 jednostki Diesla, z czego wszystkie są dwulitrowe. Mamy tu do wyboru 120, 150 oraz 180 konną jednostkę oraz silnik BiTurbo o mocy 210 KM. Najsłabszy Diesiel o mocy 120 KM może wydać się nieco za słaby dla samochodu o tych gabarytach.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (32)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Podczas testu spalania nowy S-Max w trybie poza miejskim uzyskał zużycie paliwa na poziomie 5,6 litra. Stała jazda z prędkością 120 km/h pozwoliła na spalanie rzędu 6,5 litra na 100 km, natomiast jazda autostradowa z prędkością 140 km/h da spalanie 7,8 litra. Oszczędna jazda w warunkach miejskich powinno dać spalanie 7,5 litra, natomiast jeśli będziemy korzystać z auta bardziej dynamicznie S-Max spali co najmniej 9 litrów na setkę. Jest to całkiem przyzwoity wynik, tym bardziej, że mówimy o aucie ważącym niemal 1800 kg.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (31)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

S-Max jest z założenia nastawiony na nieco bardziej sportowe doznania. Doskonale to odczujemy podczas prowadzenia, gdzie sztywne zawieszenie pozwoli nam na pewniejsze odczucia podczas szybkiego prowadzenia auta. Jeśli zależy Wam na całkowitym komforcie można zdecydować się na bliźniaczy model Galaxy. S-Max jest skierowany dla ludzi, którzy lubią szybkie podróże czując się pewnie za kierownicą, a potrzebują przestrzeni bagażowej. Wspomaganie kierownicy, jak zawsze w Fordzie, jest dobrze dostrojone. Na minus pozostaje dość duży promień skrętu S-Maxa. Bezpieczeństwo, to jeden z priorytetów rodzinnego Vana od Forda. Mamy tu mnóstwo elektronicznych wspomagaczy, których nie sposób wymienić. Na wyróżnienie zasługuje np. system Lane Keeping Alert, który pomaga w utrzymaniu pasa ruchu i w razie konieczności przywróci nasz samochód na właściwy tor. Oczywiście nie warto powierzać mu całkowitego zaufania, ponieważ, przy niektórych próbach widać było, że samochód tak jakby przeczuwał, że się z nim bawimy, i specjalnie nie chciał powrócić na właściwy pas ruchu. Znajdziemy tu również system wspomagania parkowania, zarówno prostopadłego jak i równoległego, czy system rozpoznawania znaków, który w połączeniu z inteligentnym tempomatem może sam dostosowywać prędkość według tychże znaków.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (4)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Ceny S-Maxa zaczynają się już od 107500 zł za model podstawowy z silnikiem benzynowym 1.5 litra. Testowany egzemplarz w wersji Titanium i pakietem Premium to koszt 150000 zł. Jest to dość sporo, jednak cena jest konkurencyjna z innymi VANami aspirującymi do klasy premium.

Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka (12)
Ford S-Max 2.0 TDCi 180 KM Titanium fot. Piotr Majka

Ford S-Max 2-giej generacji to samochód zdecydowanie kontynuujący styl jaki zapoczątkował jego poprzednik. Samochód wciąż pozostaje elegancki, przestronny i dynamiczny, a dzięki nowoczesnym technologiom, bardzo dobrym materiałom, czy wygodzie podróżowania zdecydowanie można zakwalifikować go do aut klasy premium. Pomimo ciągłego napływu nowych modeli SUVów na rynek, S-Max dzielnie stawia im czoła i jest naprawdę interesującym samochodem dla osób potrzebujących sporej ilości miejsca, a jednocześnie czegoś, w czym poczują się jak w wysokiej klasy limuzynie.

Dane Techniczne Ford S-Max 2015-

Dodaj komentarz