Zimowa aura sprzyja zakupom aut z napędem na cztery koła. Większe poczucie bezpieczeństwa to nie jedyny powód. Dla wielu z nas liczy się też radość z jazdy. Mitsubishi ze swoim doświadczeniem i modelem Outlander próbuje przekonać nas, że to właśnie ten samochód jest połączeniem bezpieczeństwa, komfortu i zabawy w opakowaniu SUVa. Sprawdziliśmy jak Mitsubishi zachowuje się zimową porą w górskich warunkach.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Już przy pierwszym kontakcie z Outlanderem odczujemy, że nie jest to typowy grzeczny SUV. Ogrom agresywnych, zadziornych linii ma za zadanie sprawić, że poczujemy w aucie nutę sportowego ducha. Przynajmniej wizualnie. Co jeszcze rzuca się w oczy to spora ilość chromu. Jest to jeden z elementów charakterystycznych dla nowej linii stylistycznej Mitsubishi nazwanej „Dynamic Shield”, zapoczątkowanej właśnie poprzez model Outlander.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Wzdłuż linii dachu ciągną się wytłoczone karbowania oraz srebrne relingi. Przez dolną linię okien pociągnięto chromowaną listwę, a pod oknami dodatkowe przetłoczenie aż po tylne lampy. W dolnej części drzwi umieszczono srebrną wstawkę, a cała dolna linia wraz z nadkolami wykonana została z matowego, czarnego plastiku.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Z tyłu Mitsubishi jest bardziej skromne. Wąskie tylne lampy zostały wykonane w technologii LED. Chromowanego elementu nie zabrakło i tu, wąska listwa łączy tylne lampy. Duża kanciasta szyba zapewnia sporą widoczność.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Wnętrze jest mniej futurystyczne niż moglibyśmy się tego spodziewać. Klasyczny design przypadnie do gustu osobom bardziej konserwatywnym. Brak fajerwerków, panuje tu prostota i zwarta budowa. Znajdziemy tu dobre materiały, które dodatkowo bez problemów będzie można wyczyścić. No może poza wstawkami z błyszczącego, lakierowanego na czarny fortepianowy kolor plastiku, który umieszczono na konsoli środkowej oraz kierownicy.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Wielofunkcyjna kierownica zapewnia dostęp do obsługi systemu multimedialnego w tym odbierania rozmów telefonicznych, oraz obsługi tempomatu. Dodatkowo wąska obręcz kierownicy jest wyprofilowana „na sportowo”, przy czym jest bardzo komfortowa. Za kołem kierownicy zmianę biegów obsłużymy również za pomocą wygodnych dużych łopatek. Klasyczne, analogowe zegary zapewniają bardzo dobrą czytelność, a między nimi duży, czytelny ekran komputera pokładowego. Co prawda ilość funkcji może pozostawić wiele do życzenia, jednak znajdziemy najpotrzebniejsze minimum. Do narzekań dołączę oczywiście miejsce przycisku obsługi komputera, które znajduje się po lewej stronie od kierownicy, gdzie musimy mocno wychylać naszą dłoń.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Konsola środkowa to w dzisiejszych czasach przede wszystkim system multimedialny. Outlander oferuje prosty w obsłudze odtwarzacz multimediów, radia i muzyki poprzez CD, USB oraz Bluetooth. System jest niezwykle prosty i mało rozbudowany. Jest to bardziej zwykły odtwarzacz z dotykowym ekranem, który przyzwoicie spełnia swoją rolę. Całość nadrabia świetne nagłośnienie Rockford Fosgate o mocy 710W i 9 głośnikach, w tym ogromnej tubie umieszczonej w bagażniku. Poniżej ekranu znalazł się panel automatycznej klimatyzacji dwustrefowej. Obsługa jest bardzo intuicyjna, dzięki czemu nie musimy skupiać swojego wzroku na konsolę. Klimatyzacja działa niezwykle sprawnie, przez co w mroźne dni szybko nagrzeje wnętrze.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Przednie fotele błędnie nie sprawiają wrażenia zbyt wygodnych. Po przejechaniu odcinka 400 km nie odczułem jednak żadnego zmęczenia. Być może podczas dynamicznej jazdy spostrzeżemy nieco gorsze trzymanie boczne, natomiast komfort jaki zapewniają podczas normalnego użytkowania jest bardzo dobry. Wygodną pozycję powinien znaleźć każdy, a to za sprawą regulacji wysokości fotela kierowcy, oraz regulacji kierownicy w dwóch płaszczyznach.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Pasażerowie tylnych miejsc również nie powinni mieć powodów do narzekań. Kanapę możemy regulować na długość do 25 cm, a także pochylać, dając sporą dawkę komfortu. Części osób może natomiast brakować podłokietnika po środku kanapy. Brakuje również nawiewów na tylną część kabiny. Outlander Intense Plus został wyposażony w 7 osobową kabinę, więc do dyspozycji mamy również trzeci rząd siedzeń, jednak komfortowo będą podróżować tam wyłącznie dzieci.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Przestrzeń bagażowa to jeden z większych atutów, którym dysponuje wnętrze Outlandera. 591 litrów to doskonały wynik, patrząc na to co oferuje konkurencja. Bagażnik możemy zwiększyć składając drugi rząd siedzeń, po czym uzyskamy 1022 litry do linii okien, a do podsufitki aż 1608 litrów. Brakować może haczyków na zakupy. Sytuacje ratuje niewielki schowek przy krawędzi pod podłogą, w którym umieścimy drobne zakupy, czy schowamy listwę rolety.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Decydując się na Outlandera będziemy zmuszeni do wyboru spośród trzech wariantów silnikowych. Benzyniak o pojemności 2 litrów i mocy 150 KM, Model Phev, czyli Hybryda o łącznej mocy 121 KM oraz Diesel o pojemności 2.2 litra i mocy 150 KM. Nasz egzemplarz został wyposażony w ten ostatni. Wysokoprężny silnik swoją moc maksymalną uzyska przy 3500 obr./min., a maksymalny moment 360 Nm w przedziale 1500-2750 obr./min. Motor połączono z automatyczną 6 biegową skrzynią biegów. Silnik nie jest efektem zwiększającego się trendu obniżania pojemności silnika co powinno ucieszyć wielu zainteresowanych. Co prawda ważący 1610 kg SUV nie wbije nas w fotel, ale zapewnia naprawdę przyzwoite osiągi, a przyspieszenie 11,6 sekund do „setki” jest zadowalające.

Zobacz również:   [TEST] Kia Cee'd M Business Line 1.6 GDI
Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Paulina Mirosław

Oprócz osiągów liczy się też spalanie. A to jest poprawne. Na trasie podczas normalnego użytkowania Outlander spalił średnio 6,8 l/100km chociaż jadąc stricte ECO da się oszczędzić jeszcze trochę. Dynamiczna jazda da nam wynik ponad 8 litrów. W mieście należy się liczyć ze spalaniem około 9 litrów w zależności od sytuacji na drodze. Jeśli lubimy agresywny styl jazdy wtedy możemy spodziewać się wyniku dwucyfrowego.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Co najbardziej jednak cieszy z obcowania z Outlanderem to prowadzenie. Auto zapewnia znakomity balans pomiędzy komfortem a przyjemnością z jazdy. Miękkie zawieszenie świetnie tłumi wszelkie nierówności i niedoskonałości polskich dróg, a zjazd na mniej utwardzone podłoże również nie będzie dla niego problemem. Szybkie manewrowanie po krętych górskich drogach? To nie problem. Mitsubishi radzi sobie z tym świetnie. Z pomocą przychodzą również koła o profilu 225/55R18.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Outlander to coś więcej niż SUV. Czerpie z dobrych wzorców i potrafi pozytywnie zaskoczyć w najmniej oczekiwanych sytuacjach. Zimowa aura sprzyja przygodom, a Outlander już z samej nazwy zachęca do zjazdu na mniej uczęszczane szlaki. SUV został wyposażony w elektroniczny mechanizm różnicowy rozdzielający, który rozdzieli moment obrotowy na obie osi. I tu mamy do wyboru 3 tryby jazdy, 4WD Eco, 4WD Auto oraz 4WD Lock. Nawet jeśli trafimy na sporą zaspę, nie ma problemu. Z tym również auto ochoczo sobie poradzi. Fani dobrej zabawy ucieszą się również z mechanicznego hamulca ręcznego.

Mitsubishi Outlander 2.2 DID fot. Piotr Majka

Mitsubishi Outlander należy do twardych zawodników. Potrafi zapewnić sporo emocji i frajdy, a zarazem pomoże bezpiecznie przebrnąć w trudnych warunkach. To doskonała opcja zarówno dla osób szukających przygód jak i spokojnej jazdy wożąc dzieci do szkoły. Co prawda niektórzy mogą kaprysić na nudne wnętrze czy słaby system multimedialny. Ja swoje zdanie zmieniłem po każdym kolejnym kilometrze, które nim pokonałem. Mitsubishi oferuje coś jeszcze. Trwałość. Potwierdzi to chociażby przebieg ponad 60 tysięcy km zrobionych autem służącym do testów. Auto przechodząc intensywne testy przez dziesiątki redakcji i blogerów wciąż dzielnie stawia czoła wyzwaniom. To chyba najlepsza rekomendacja.

Test Mitsubishi Outlander

1 KOMENTARZ

  1. Mam ten model Outlandera i muszę poprawić redaktora.
    Jest podłokietnik w tylnej kanapie.
    Jest nawiew na tył. Znajduje się pod przednimi fotelami. Wystarczy nieco poczytać lub sprawdzić dokładnie.
    Pozdrawiam

Leave a Reply