Do niedawna Renault Espace ważące ponad 1,7 tony  było oferowane z silnikami o pojemności maksymalnie 1,6 litra niezależnie czy decydowaliśmy się na Diesla czy benzynę. Na szczęście francuzi zmienili taktykę proponując potencjalnym klientom zupełnie nowe silniki o większej pojemności. Obecnie do wyboru mamy benzynę o pojemności 1,8 litra lub 2 litrowego Diesla. Tym razem skupimy się na tym drugim, czyli silniku Diesla Blue dCi o mocy 200 KM. 

Nowa gama silnikowa oznacza nie tylko większą pojemność silników, ale także wyższą moc maksymalną. Z dwóch litrów Espace osiąga 200 KM o 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego w zakresie od 1750 do 3500 obr./min.. Wcześniejszy silnik nie tylko był zdecydowanie zbyt mały. Niewielki Diesel o pojemności 1,6 pomimo 160 KM i dwóch turbosprężarek oferował spory turbo lag, a samochód był zdecydowanie ociężały i ospały. Obecny najmocniejszy Diesel w ofercie jest dużo bardziej dynamiczny. 2.0 Blue dCi o oznaczeniu M9R jest wyposażony w jedną turbosprężarkę o zmiennej geometrii oraz system SCR z AdBlue. Dwusprzęgłowa skrzynia EDC nadal pracuje z lekkim opóźnieniem, ale to akurat pasuje do charakteru auta. Espace przyspiesza szybko ale płynnie.

W porównaniu z silnikiem benzynowym, dwulitrowy Diesel spala około 1,5 ÷ 2 litrów mniej. Silnik lubi stałe prędkości i przy takiej jeździe potrafi osiągnąć bardzo niskie zużycie paliwa. Na trasie spokojnie osiągniemy spalanie w okolicach 5,5 litr. Przy 120 km/h zużycie rośnie do 6,4 litra. Niestety przy większych prędkościach na drogach szybkiego ruchu pali sporo więcej i właśnie przy wyższych prędkościach zużycie paliwa zbliża się do tego z wersji benzynowej. Przy 140 km/h wynosi ono bowiem 8,7 litra na 100 km. Nadal jest oszczędniej, więc jeśli auto będzie służyło do dalekich podróży, to zdecydowanie nowy Diesel będzie tutaj praktyczniejszy i ekonomiczniejszy. Auto nie lubi też zbyt dynamicznej jazdy. Wtedy zużycie paliwa może drastycznie wzrosnąć, niezależnie od tego czy mamy 2.0 Blue dCi czy 1.8 TCe. W mieście spalanie będzie równie wysokie i sięga około 9,2 litra. Zbiornik paliwa jest niestety niewielkich rozmiarów i nawet przy oszczędnej jeździe raczej trudno będzie przejechać więcej niż 800 km na jednym tankowaniu. I to przy większych staraniach.

Największym pozytywnym zaskoczeniem Espace jest system czterech kół skrętnych 4Control. Dzięki niemu sporych rozmiarów Van prowadzi się niczym średniej wielkości hatchback. Idealne połączenie dla osób często podróżujących w mieście. Ale system 4Control pomaga nie tylko w ciasnych zaułkach, gdzie zmniejsza kąt skrętu. Przy wyższych prędkościach tylne koła skręcają w tym samym kierunku poprawiając stabilność przy pokonywaniu zakrętów. Efekt jest bardzo pozytywny. Espace prowadzi się bardzo dobrze. Zawieszenie jest komfortowe, może trochę zbyt sprężyste, przez co mamy wrażenie jakby przy pokonywaniu większych, pojedynczych nierówności bujało całym samochodem. Zdecydowanie lepiej radzi sobie przy mniejszych defektach drogi czy szutrowej nawierzchni. 

Vany zazwyczaj kojarzyły się z mało atrakcyjnymi lub dziwacznymi wnętrzami. W Espace deska rozdzielcza jest bardzo zbliżona do tych z aut osobowych, ale przede wszystkim atrakcyjna. Wszystko dzięki wysokiemu tunelowi między kierowcą i pasażerem oraz łagodnej konsoli środkowej, na której umieszczono 8,7 calowy ekran R-Link2. Jest dość rozbudowany przez co może sprawiać problemy podczas obsługi. Wymaga trochę obycia, aby wiedzieć, gdzie znajdziemy poszczególne funkcje. R-Link2 oferuje całkiem dobre i aktualne mapy, przyjemną chociaż już nieco przestarzałą szatę graficzną oraz czytelność nawet w większym słońcu. Klimatyzacja została częściowo połączona z systemem, przez co temperaturę czy podgrzewanie szyb będziemy regulować za pomocą fizycznych przycisków, a całą resztę obsłużymy na dotykowym ekranie. Dwa wejścia USB oraz AUX umieszczono w małym schowku na desce przy skrzyni biegów. Schowek jest na tyle mały że zmieści kartę Renault Hands Free czy klucze od mieszkania. Jest jednak na tyle niefortunny, ponieważ ma bardzo ostre krawędzie, przez co łatwo się zadrapać.

Komfort siedzeń to coś na co nikt nie będzie narzekał. Zwłaszcza w wersji Initiale Paris, gdzie otrzymujemy wygodne skórzane fotele. Zakres regulacji pozwoli na wygodne ułożenie fotela według każdych potrzeb. Ciało idealnie dopasowuje się do fotela, a regulowany zagłówek zapewni wygodę głowy na długich dystansach. Drugi rząd siedzeń oferuje trzy oddzielne, szerokie fotele. Bez problemu zamontujemy trzy foteliki dla dziecka, czy przewieziemy trzech dorosłych pasażerów. Trzeci rząd siedzeń wymaga dopłaty 4000 tys zł. Miejsca nie ma zbyt wiele, ale awaryjnie przewiezie nawet dorosłe osoby. Bagażnik oferuje 680 litrów pojemności, co jest dobrym wynikiem.

Zobacz również:   [TEST] Volvo XC60 T8 R-Design

Espace I zrewolucjonizował rynek wprowadzając pierwszego w historii minivana, niestety przez rozpowszechnienie się aut typu SUV, minivany stają się oferowane coraz rzadziej, a ilość modeli, które oferuje rynek można policzyć na palach. Renault jednak nadal wierzy w popyt minivanów co bardzo cieszy, a przy okazji postawiło na odpowiednie dopasowanie designu swojego modelu. Nowa gama silnikowa wydaje się być trafiona w dziesiątkę, a “upsizing” w niczym nie przeszkadza. Obecnie w ofercie Diesel jest dostępny wyłącznie w wyposażeniu Initiale Paris, czyli za 180 tys. zł otrzymujemy prawie wszystko w standardzie.

Dodaj komentarz