Jedną z najbardziej popularnych grup samochodów są niewątpliwie auta kompaktowe. W tym gronie trwa nieustanna walka o wymagającą klientele. Renault z Nowym Megane wytacza naprawdę ciężkie działa przeciw konkurencji. Rewelacyjna stylistyka, nowoczesne silniki i bogata gama wyposażenia. Czy to wystarczy aby zrewolucjonizować rynek aut kompaktowych? Oto test Nowego Renault Megane w najbogatszej wersji wyposażenia Bose.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Nowa stylistyka zapoczątkowana przez starszego brata, model Talisman, okazuje się być strzałem w dziesiątkę. W erze coraz bardziej sztucznie napompowanych samochodów, Nowe Renault Megane wydaje się mieć wręcz atletyczną sylwetkę, która jest atrakcyjna. Nowy model jest niższy o 25 mm w stosunku do poprzedniej generacji, a zarazem poszerzono zarówno przednią jak i tylną oś o kolejno 47 i 39 mm. Pierwsze, co rzuca się w oczy patrząc na Nowe Megane, to charakterystyczne łezki przednich reflektorów. Zarys kloszy jest poprzedzony pasem świateł LEDowych. Reflektory połączone są ze sobą grillem zawierającym kilka chromowanych, poziomych pasów i ciągnącym się przez resztę szerokości samochodu. W samym centrum przedniej części nadwozia wyróżnia się sporych rozmiarów Logo Renault. Można odnieść wrażenie, iż symbol Renault z każdym modelem staje się coraz większy.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Boczna linia Nowej Megane to klasyczny kształt hatchbacka. Najbardziej charakterystycznym punktem bocznego pasa to typowe dla nowych modeli Renault, dolne przetłoczenie drzwi. Wyróżnić należy również ładny detal w okolicach przednich drzwi. Chromowany emblemat z logo BOSE to charakterystyczny element testowanej wersji Megane. Prosta a zarazem ładna linia boczna kończy się razem z tylną lotką, która staje się jeszcze bardziej widoczna dzięki czarnym bocznym wstawkom.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Lekka, harmonijna stylizacja tylnej części samochodu to kontynuacja genialnej linii Renault. Górną część zajmuje dość niewielka szyba tylna nad którą znajduje się wspomniana wcześniej lotka ze zintegrowanym trzecim światłem stopu. Klapa bagażnika umieszczona jest stosunkowo wysoko, a to za sprawą dość obłego i dużego zderzaka. Zwieńczeniem całości są wspaniałe reflektory ciągnące się niemalże przez całą szerokość samochodu, a jedyne co rozdziela je to znaczek symbolizujący markę Renault. Element, który chyba najbardziej wpadł mi w oko spośród wszystkich stylistycznych smaczków to właśnie wspomniane tylne lampy. Po prostu wglądają i świecą rewelacyjnie. Szczególnie w nocy, kiedy wychodząc z samochodu, za każdym razem przyglądałem się temu jakże fenomenalnemu designowi. Czasem aż żałuje innym uczestnikom ruchu, że mogli podziwiać zgrabny tył czwartej generacji Megane :). 

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Świetnie zaprojektowane nadwozie to jednak nie koniec rewelacyjnej stylistyki Nowej Renault Megane. Wnętrze to swoista kontynuacja genialnej pracy francuskich projektantów. Oczywiście, mamy do wyboru 4 (a wliczając wersję GT nawet 5) opcji wyposażeniowych i tyleż samo wariantów stylistycznych wnętrza. Opisując jeden, ciężko nawiązać czego może braknąć przy wyborze uboższej wersji. To, co zasługuje na szczególne wyróżnienie to świetne spasowane elementy i dobry dobór materiałów. Miękkie plastiki otrzymujemy nawet tam, gdzie nasza ingerencja rękami zdarza się bardzo rzadko. Można się przyczepić do ergonomii otwierania elektrycznych szyb. Przyciski są dość mocno przesunięte w tył, przez co potrzebna jest nieco gimnastyka rąk.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Zasiadając do wnętrza kierowca znajdzie przed sobą bardzo miękką i wygodną trójramienną skórzaną kierownicę, która świetnie leży w dłoniach. Za kierownicą znajdziemy totalny miszmasz, połączenie dwóch analogowych zegarów (temperatury silnika oraz poziomu paliwa) oraz centralnego, cyfrowego. Oczywiście taki zestaw jest dostępny od wersji Intense i wzwyż (pozostałe wyposażone są w 3 analogowe zegary). Cyfrowy zegar jest dostępny w 5 wariantach stylistycznych i kolorystycznych, które można dostosować za pomocą systemu multimedialego lub w zależności od wybranego trybu jazdy. Za kierownicą umieszczono, klasyczny już zestaw przycisków do sterowania radiem.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Maciej Kukiełka

Nad zegarami znalazł się dodatkowy wyświetlacz, tzw. Head Up Display, który niestety nie był wyświetlany na przedniej szybie, a dodatkowej szybce wysuwającej się po uruchomieniu silnika. Jednak jego obecność okazała się naprawdę przydatna, a wzrok coraz rzadziej odbiegał od jezdni. Wyświetlacz jest oczywiście konfigurowalny, więc możemy dostosować elementy, które maja być wyświetlane. Mamy tutaj do wyboru m.in. wskazanie prędkości, przekroczenia linii jezdni, ograniczenia prędkości oraz informacje z nawigacji satelitarnej. Urządzenie można również schować, aby nie denerwować sceptyków tego rozwiązania.

Renault R-Link 2
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Testowany model został wyposażony w system R-link 2 z opcjonalnym, większym dotykowym wyświetlaczem (8,7 cala), którego cena w przypadku modelu Bose wynosi 1000 zł. Nie trudno więc się dziwić, że pierwszy element deski rozdzielczej, który przykuwa uwagę to właśnie ten ogromny tablet. Przyznam się bez bicia, że po obcowaniu z tym oto systemem, a następnie przesiadce do nieco uboższej wersji wyposażeniowej, czułem niemałe rozczarowanie. Dzięki sporym rozmiarom, ekran jest niezwykle czytelny i wygodny w obsłudze. System był często negowany za niezbyt płynną pracę, jednak wersja dostępna w Nowej Megane obyła się bez nieprzyjemnych zacięć, a wszystko działało wystarczająco płynnie do wygodnej obsługi. Ilość przycisków fizycznych została zredukowana do minimum. Przyciski systemu multimedialnego są wbudowane w panel dotykowy. W tym miejscy cieszy fakt, że nie wykorzystano błyszczącego materiału. Zmatowiony panel zbiera niewielką ilość odcisków z naszych palców. Co ciekawe, przyciski umieszczono po dalszej stronie ekranu, przez co kierowca nie przełączy czegoś przez przypadek dotykając konsoli centralnej. Dostęp do obsługi systemu został umożliwiony również za pomocą przycisków umieszczonych przy kierownicy. Cała reszta jest obsługiwana przy pomocy panelu dotykowego, który skierowany jest nieco w stronę kierowcy. Przyciski fizyczne na desce rozdzielczej zostały umieszczone być może bardziej dla pasażera niż kierowcy.

Renault R-Link 2
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Sam w sobie system sprawia wrażenie dość skomplikowanego. I może takim być, jednak wyłącznie przez pierwsze 15 minut użytkowania. Osoby, które mają do czynienia z nowymi smartfonami czy tabletami odnajdą się bardzo szybko. Inni będą potrzebować nieco więcej czasu. System ma tak dużą ilość funkcji, że ciężko je zliczyć. Oprócz nawigacji satelitarnej, sterowania mediami czy radiem, znajdziemy tu informacje dotyczące podróży, średniego spalania, oraz ogólnej oceny naszej jazdy. Auto wyposażone było między innymi w fotel kierowcy z funkcją masażu, którego ustawienia również można było zmieniać za pomocą ekranu głównego. Personalizacja wiąże się także ze zmianą kolorystyki wnętrza, zmianą wyglądu cyfrowego zegara za kierownicą itp. System multimedialny połączono z nagłośnieniem marki Bose, które gra po prostu fenomenalnie. Nawet maksymalna dostępna głośność systemu nie powodowała pojawiania się szumów, a sama jakość, czystość oraz soczystość dźwięków jest na najwyższym poziomie.

Na dodatkowy akapit należy się również funkcja wybierania głosowego Renault. Działa ona w całości w języku polskim i… działa. Pierwsze próby nie zawsze okazywały się udane. Im bardziej poznawałem samochód oraz to jak bardzo wyraźnie potrzeba wymawiać słowa, aby uzyskać daną funkcję tym częściej system pozytywnie mnie zaskakiwał. System z łatwością zaczął rozpoznawać kontakty z książki telefonicznej, a nasze polskie znaki „ą” czy „ę” nie stanowiły dla niego problemu. Również podoba mi się, że urządzenie potrafi czytać wiadomości SMS w języku polskim. Jest to ogromne ułatwienie w dzisiejszych czasach.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Poniżej centrum dowodzenia znajdują się dwa pokrętła służące do regulacji temperatury klimatyzacji dwustrefowej oraz cztery najistotniejsze fizyczne przyciski nawiewów. Całą resztę regulacji odnajdziemy na panelu dotykowym systemu multimedialnego. Oprócz tego znajdziemy tu jeszcze inne przyciski: od świateł awaryjnych, blokady drzwi czy ogrzewania foteli. Na samym dole znajduje się wnęka, w której umieszczono 2 wejścia USB, miejsce na kartę SD, AUX oraz wyjście 12V. Znajdziemy tu również wgłębienie gdzie zmieścimy dość sporych rozmiarów smartfon bez obawy, że będzie latał po samochodzie lub, że zapomnimy zabrać go ze schowka.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Wzdłuż tunelu środkowego umieszczono przycisk do wyboru trybów jazdy oraz hamulca postojowego. Znajdują się tu także dwa miejsca na kubki oraz dość pojemny schowek w podłokietniku. Boczki tunelu, tak samo jak boczki drzwi przednich czy tylnych posiadają podświetlane listwy. Takie oświetlenie ambientowe jest dostępne od wersji Intense i naprawdę robi wrażenie. Nie maleje ono wraz ze zmianą tego oświetlenia na jeden z pięciu dostępnych kolorów. Całość wygląda bardzo efektownie i elegancko. Można poczuć się jak w samochodach o wiele droższych marek co znacznie dodaje prestiżu Nowej Renault Megane.

Zobacz również:   [TEST] Fiat 500X POP STAR 1.4 MultiAir 140 KM MT
Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Fotele są masywne i wykonane z połączenia tkaniny oraz skóry ekologicznej. Komfortowe zajęcie miejsca będzie wymagało nieco więcej czasu. Pierwsze wrażenie było nieco sceptyczne, wydawało mi się, że siedzę jakby w kucki. Jednak poświęcając trochę czasu na precyzyjne ustawienie, a fotele stają się naprawdę komfortowe. Ich wyprofilowanie jest na tyle dobre, że szybsze pokonywanie zakrętów nie spowoduje większego dyskomfortu. Szkoda jedynie, że regulacja fotela, zarówno pasażera jak i kierowcy jest manualna.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Ilość miejsca z tyłu jest naprawdę dobra zarówno na nogi jak i głowę. Świetnie odnajdą się tu nawet wysokie osoby. Oczywiście wygodnie na tylnej kanapie podróżować będą wyłącznie 2 dorosłe osoby, jednak zestaw składający się z trzech również był akceptowalną formą podróży (ale raczej na krótkich dystansach). Jeśli jednak będziemy przewozić drobniejsze osoby, powinny bez najmniejszego problemu wygodnie podróżować na tylnej kanapie. Miłym akcentem ze strony producenta jest fakt, że zainstalowano w tej wersji nawiewy dla pasażerów z tyłu. Przeszkadzać może natomiast jedynie tunel środkowy, który wprawdzie nie jest wielkich rozmiarów, ale skutecznie zabiera miejsce na nogi środkowego pasażera.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Bagażnik jest całkiem przyzwoitych rozmiarów. 384 litry pojemności wg normy VDA nie okraszone zbędnymi wybrzuszeniami to dobry wynik w tej klasie. Brakować może kieszeni na drobniejsze rzeczy bądź zakupy. Można zawsze dokupić m.in. matę wypełniającą bagażnik i tworzącą przegrody na brzegach bagażnika. Można się przyczepić również do stosunkowo wysokiego progu załadunkowego.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Sercem testowanej Renault Megane jest turbodoładowany silnik 1.2 TCE 130. Ta sama, niewielka jednostka była dostępna już w poliftingowej wersji Megane 3. Silnik osiąga swoją moc 130 KM przy 5500 obr./min., a dzięki turbosprężarce maksymalny moment obrotowy 205 Nm jest dostępny już od 2000 obr./min. Charakterystyczną cechą tej jednostki silnikowej jest zdecydowanie nienaganna dynamika, a jednocześnie jego cicha praca. Oczywiście w trybie sport usłyszymy przyjemny pomruk, jednak to o zgrozo złudne wrażenie basowe dźwięku jest generowane w głównej mierze, przez… głośniki. Mimo wszystko brzmi to całkiem dobrze. Silnik połączony z 6 biegową skrzynią może rozpędzić auto do 198 km/h, a pierwszą setkę osiągniemy już po 10,6 sekundy. Megane jest na tyle dynamiczne, że po osiągnięciu odpowiedniego pułapu 2000 obr./min. ma chrapkę na dalsze przyspieszanie, niezależnie na którym biegu obecnie jedziemy.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Oprócz zadowalającej dynamiki, auto potrafi być również oszczędne. Podczas bardzo ekonomicznej jazdy na trasie udało się uzyskać spalanie nawet 5,5 litra / 100km. Bardziej dynamiczna jazda poza terenem zabudowanym może nas kosztować 7 litrów / 100km. Oszczędna jazda w warunkach miejskich da nam spalanie rzędu 7,4 litra na setkę. Jeśli jednak nasza noga jest nieco cięższa, trzeba się spodziewać wartości 9 litrów, a nawet więcej, w zależności od tego, jak ta noga jest ciężka. Do wyboru mamy m.in. tryb jazdy ECO, jednak stosunek oszczędności do utraty mocy jest na tyle duży, że jeśli planujemy nieco więcej dynamicznej jazdy, warto pozostać przy pozostałych trybach.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Renault z biegiem czasu staje się coraz lepszym autem do prowadzenia. Zawieszenie Megane jest dość wyważone pomiędzy komfortem, a stabilnością w zakrętach, dzięki czemu nie musimy zbierać zębów z ziemi po przejeździe przez dziurawą drogę, a jednocześnie pewność prowadzenia podczas szybkiego wchodzenia w łuki jest na bardzo wysokim poziomie. Precyzja układu kierowniczego jest na wysokim poziomie i nawet podczas pokonywania szybkich łuków powinniśmy czuć się pewnie. Elektryczne wspomaganie kierownicy podczas jazdy na drogach szybkiego ruchu mogłoby być nieco sztywniejsze.

Renault Megane 4
Renault Megane 1.2 TCE 130 Bose fot. Piotr Majka

Nowe Renault Megane zasługuje na miano wzorowego samochodu kompaktowego. Ciekawa stylistyka o sportowym zacięciu, świetne materiały wyposażenia oraz dynamiczny i oszczędny silnik testowanej wersji tylko zachęcają do jazdy. Oczywiście pozostaje cena. A ta w przedstawionej konfiguracji plasuje się na poziomie 92 300 zł. Sporo, zważywszy, że podstawowa wersja kosztuje już 59 900 zł, czyli o 3 000 zł mniej od Volkswagena Golfa ze znacznie słabszym silnikiem. Jednak akcesoria kosztują. Z jednej strony, przesiadając się z testowanej wersji Bose, do innych, często nieco droższych samochodów, brakowało mi tego ogromu smaczków i funkcjonalności. Jednak tak naprawdę nie wszystkie z nich przydadzą się w przyszłym użytkowaniu, a pierwszy efekt WOW minie. Podczas zakupu auta warto zastanowić się nad odpowiednią konfiguracją, ale przede wszystkim warto dać szanse Nowej Megane, bo jest to naprawdę bardzo pozytywne i dobre auto.

17 KOMENTARZE

  1. Świetne zdjęcia i czytelna strona. Ciekawy samochód i przede wszystkim nowoczesny (HUD, swiatla LED liniowe z przodu i z tylu jak w Audi, duży wyświetlacz). Jezeli chodzi o design kierownica powinna być bardziej sportowa (grubsza) i ten tablet jest przesadnie wielki (niepotrzebnie). Wnetrze wyglada na przemyslane. Cena 90 tys za takie wyposażenie widoczne na zdjęciach (niemalze premium) nie jest zła, aczkolwiek silnik 1.2 TCE oraz niewielki bagażnik raczej nie przysporzą temu autu popularności (przynajmniej w Polsce).

    • Brakuje trochę bardziej rozbudowanej gamy silnikowej, jakiegoś silnik o mocy około 150-160 KM,
      Bagażnik chyba to nie problem, jeśli ktoś będzie potrzebował większego to kupi kombi które równie nieźle wygląda co htb.
      W porównaniu do konkurencji (Golf, 308, Auris) to Megane ma o 4 do 50 l mniejszy bagażnik.
      Ja zawsze wyznaje że ekran mógł być jeszcze większy ;), brakować może osobnego joysticka jak w Espace do sterowania ekranem bez dotykania palcem ekranu

  2. Zakupiłem kombi z silnikiem 1.2 tce 130 km intense naprawdę świetne auto, przy normalnej jeżdzie spalanie w granicach 6.5 l, bardzo dobra dynamika.Samochód przesadnie cichy i komfortowy, przejechałem 60 tyś km nic się nie dzieje.Bardzo dobre zabezpieczenie antykorozyjne gwarancja 12 lat a za niewielką dopłatą mechaniczna na 5 lat .

  3. Auto tragedia. Spalanie w mieście min. 12 litrów . W trasie przy 140km/h około 9 litrów. Elementy typu klapa bagaznika, drzwi spasowane fatalnie. Silnik w zimie nagrzewa się gorzej niż diesel. Oczywiście mowa o 1.2 tce

  4. Tedi, to nie jest auto dla Ciebie. Kup sobie passata z 98′ Będziesz miał TDI no i pancerne bo niemieckie. Będziesz Pan zadowolony jak większość populacji Polski. A że składane z trzech… to co Cię to… ale spalanie i ten komfort… Ze spalaniem w Meganie to coś przesadzasz Panie. Pasowanie jak w każdym aucie teraz. Nowa Megi to fajne auto.

  5. Tedi. Racja ze spasowaniem, jest srednie ale w czym to przeszkadza. Nie chodzę z lupą dookola samochodu.
    Natomiast spalanie …hmmm, jezdze od maja 17 roku czyli juz bedzie troche ponad rok i spalanie w trybie sport w miescie mam srednio 10 litrów. W trasie jak jadę płynnie to koło 5 także super.

Leave a Reply