Najnowsze Renault Twingo jest już trzecią generacją tego modelu i obecne jest z nami na rynku od września 2014 roku. Już na salonie motoryzacyjnym Geneva Motor Show w marcu 2014 roku samochód ten wzbudził niemałą sensację. Nowy model jest wyjątkowy nie tylko z tego względu, iż ma wiele wspólnego z nowym Smartem Forfour, ale jest to pierwsze Twingo w historii, które posiada 5 drzwi. Ponadto kolejną zasadniczą zmianą dotyczącą nowego wcielenia Twingo jest umiejscowienie silnika z tyłu pojazdu pod podłogą bagażnika. Jak bardzo zmieniło to ten jakże niepozorny, a jednocześnie atrakcyjny samochód o tym w dalszej części artykułu.

Renault Twingo wygląd zewnętrzny

Wizualnie nowe Renault Twingo świetnie wpisuje się w obecny wizerunek marki. Auto prezentuje się znakomicie. Jest ciekawe, atrakcyjne, nieco drapieżne, a przede wszystkim inne od zdecydowanej większości samochodów poruszających się po naszych drogach. Wymiary zewnętrzne autka nie napawają optymizmem, jeżeli chciałoby się używać takiego samochodu jako pojazdu rodzinnego. Ma ono zaledwie 1647 mm szerokości, 3595 mm długości i 1557 mm wysokości. Niech to Was jednak nie zwiedzie. Do wyboru mamy 7 wersji kolorystycznych, 4 modele aluminiowych obręczy kół oraz niezliczoną ilość dodatków i naklejek upiększających oraz urozmaicających pojazd z zewnątrz. Nasz egzemplarz testowy to najbogatsza wersja Renault Twingo SCe 70 postawiona na ogromnych felgach, jak dla tak małego samochodu, w rozmiarze: przód 185/50 R16, tył 205/45 R16.

Projektanci dostali prawdopodobnie wolną rękę, jeżeli chodzi o wygląd wnętrza nowego Renault Twingo. Jest świeżo, młodzieżowo, ciekawie i kolorowo. Dzieje się, i to sporo. Zaczynając od przestrzeni z przodu, mamy tutaj dwa niezwykle wygodne i masywnie wyglądające fotele kierowcy i pasażera. Wyglądem imitują fotele sportowe, chociaż ze sportem nie mają zbyt wiele wspólnego. Przed oczami kierowcy poza oczywiście kierownicą, czy przednią szybą i to, co za nią znajdują się również zegary, w które Renault niestety nie wkomponowało obrotomierza. Nie jest to coś wyjątkowo złego, ale bez niego na zegarach w zasadzie niewiele się dzieje. Deska rozdzielcza nie jest przesadzona. Króluje tutaj dość minimalistyczny styl, gdyż dostępnych jest zaledwie kilka przełączników od sterowania klimatyzacją i ogromny ekran pakietu multimedialnego Connect & Go. Łączy on w sobie funkcje komputera pokładowego, centrum multimedialnego oraz nawigacji. Dodatkowo mamy tu dostępną technologię bluetooth, dzięki czemu możemy odtworzyć własną muzykę w samochodzie bez dodatkowych przewodów, czy rozmawiać podczas jazdy przez telefon bez trzymania go przy uchu. Sam ekran zasługuje zarówno na pochwałę, jak i naganę. Chwalić można jego rozmiar i łatwość obsługi, jednak jego umiejscowienie sprawia, że podczas jazdy bywa mało czytelny poprzez wpadające do wnętrza światło. Obsługiwane jest to wszystko przez bardzo przyzwoicie grające głośniki, które zadowolą każdego użytkownika. Całość przyozdobiono plastikowymi ramkami w dowolnym kolorze. Miejsca na nogi niby nie brakuje, ale jest to dziwne uczucie, gdy podczas wsiadania nie kładziemy nóg nisko poniżej linii progu, a musimy zadzierać ją wyżej, gdyż po otwarciu drzwi ukazuje się nam swoisty próg… Dziwne rozwiązanie zastosowane przez Renault. Również wysiąść nie jest tak łatwo, gdyż zapomniano o zamontowaniu uchwytów ułatwiających wysiadanie. Niemniej jednak, miejsca mało nie jest. Dotyczy to zarówno miejsca z przodu, jak i z tyłu. I tu pojawia się pierwsze zaskoczenie. Samochód malutki, a miejsca jest całkiem sporo. Na tylnych siedzeniach spokojnie mogą podróżować dwie dorosłe osoby (i wcale nie muszą to być dwie ususzone modelki).

Dodatkowo, widoki z tyłu umila nam stylistyka boczków drzwi. Jest ona niezwykle miła dla oka. Połączenie czerni, bieli i czerwieni oraz niestandardowe wyprofilowanie plastików cieszy. I niestety, tylko to może cieszyć pasażerów siedzących z tyłu. Widoczność do przodu praktycznie nie istnieje, a to za sprawą tych ogromnych i masywnie wyglądających foteli przednich. Ich budowa skutecznie zasłania wszystko, co dzieje się z przodu. Można też wyglądać przez boczne okna, ale nie są one zbyt duże. Ponadto są one uchylane. Nieotwierane elektrycznie, a uchylane manualnie. W dzisiejszych czasach to dość przestarzałe rozwiązanie, zważywszy na fakt, że samochód jest przeznaczony głównie dla osób młodych, które jak wiadomo uwielbiają gadżety, nowe technologie i wszelkiego rodzaju udogodnienia. Niestety najgorsze dopiero przed nami, gdyż przechodzimy do bagażnika.

Zobacz również:   [TEST] Honda HR-V 1.6 i-DTEC 120KM Elegance

Twingo (16)

I tu czeka Nas największe rozczarowanie. Bagażnik jest mały i dostępny jedynie za tylnymi siedzeniami. Przestrzeń, gdzie w większości samochodów znajduje się silnik, Renault przeznaczyło na zbiorniczki płynów eksploatacyjnych oraz chłodnice, marnując przy tym sporo miejsca. Bagażnik ma zaledwie 219 l, co w tej klasie może i nie załamuje, ale wyprofilowanie zarówno oparć tylnych siedzeń jak i samej szklanej pokrywy skutecznie uniemożliwia wykorzystanie w pełni tej przestrzeni. Dopiero po złożeniu oparć tylnego rzędu siedzeń mamy do dyspozycji 980 l. Dodatkowo, w bagażniku dość szybko robi się ciepło, dzięki silnikowi znajdującemu się pod jego podłogą. Lody mogą nie przetrwać drogi do domu 🙂

Renault Twingo silnik

Silnik, jak już wcześniej wspomnieliśmy, znajduje się z tyłu i daje wiele radości. Podczas uruchamiania brzmi trochę jakbyśmy odpalali naszego poczciwego Fiata 126P, natomiast podczas przegazowywania brzmi jak ½ Porsche. Renault daje nabywcy do wyboru tylko dwie jednostki napędowe. Pierwsza z nich ma 999 cm3pojemności, moc maksymalną 70 KM przy 6000 obr/min i moment obrotowy 91 Nm przy 2850 obr/min. Druga jednostka jest nieco mniejsza, ale znacznie ciekawsza. Jest to, bowiem silnik o pojemności 898 cm3, mocy maksymalnej 90 KM przy 5500 obr/min i momencie 135 Nm przy 2500 obr/min dodatkowo wyposażony w turbinę. W przypadku obu jednostek siła napędowa przekazywana jest za pośrednictwem pięciobiegowej manualnej skrzyni biegów na oś tylną. W przypadku mocniejszego silnika dostępny jest również system Stop & Start. Oba silniki mają po 3 cylindry i 12 zaworów. Prędkość maksymalna to odpowiednio 151 i 165 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 14,5 s oraz 10,8 s. Spalanie w cyklu miejskim wg danych producenta nie powinno przekraczać 6l, jednak Nam nie udało się choćby zbliżyć do tego wyniku. I wcale nie chodzi tu o brak chęci z Naszej strony, a o sam charakter jednostki napędowej. Niestety, jeżeli na pokładzie znajduje się ktoś poza kierowcą, trzeba dość wysoko kręcić silnik, aby zachować dynamikę jazdy, a to zwiększa spalanie. Ponadto, biegi są dość długie. W teście wyszło Nam średnio ok. 10,5 l w warunkach miejskich. Dużo.

Twingo wyposażono w wiele elementów zwiększających bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów, jak i innych uczestników ruchu. Do dyspozycji mamy takie systemy jak: wspomaganie ruszania pod górę, system dynamicznej kontroli toru jazdy ESC, system kontroli pasa ruchu, system zapobiegający blokowaniu się kół podczas hamowania ABS, system kontroli ciśnienia w oponach, światła do jazdy dziennej w technologii LED, system ISOFIX oraz przednie i boczne poduszki powietrzne chroniące kierowcę i pasażera. Dodatkowo poduszkę pasażera możemy dezaktywować i przewozić dziecko w foteliku na przednim siedzeniu. We wnętrzu znajduje się obok lusterka wstecznego specjalny ekran, pokazujący kierowcy, czy pasażerowie z tyłu zapięli pasy. W testach zderzeniowych Euro NCAP Renault Twingo osiągnęło 4 gwiazdki.

Ponadto zawieszenie jest bardzo sztywne i zapewnia dość dobre trzymanie w zakrętach, jednak na naszych drogach ujawnił Nam się jeden mankament. Przejeżdżając pewien wyboisty odcinek tym samochodem udało Nam się, i to zupełnie przypadkowo, oderwać tylne koła na nierówności poprzecznej. Inne samochody wybierały i tłumiły tę nierówność (sprawdzone na innych pojazdach), natomiast Twingo podskoczyło. Niemniej w szybkich i równych zakrętach prowadzi się bardzo dobrze.

Podsumowując, samochód zdecydowanie dla młodych ludzi, którzy chcą być inni, ciekawi i pragną przyciągać wzrok wszystkich uczestników ruchu. Samochód jest zdecydowanie zauważalny. Z Naszego punktu widzenia polecamy go zdecydowanie Paniom, gdyż Twingo jest słodkie i delikatne oraz ma w sobie wiele uroku tak jak przedstawicielki płci pięknej. Samochód jest wygodny, zwinny i ciekawy, przez co idealnie wpisuje się w miejski klimat. Nie mówiliśmy jeszcze tylko o cenie. Koszt nowego Renault Twingo wynosi, już od 35900 PLN za najtańszy model, aż do niecałych 60000 PLN za najlepiej wyposażony egzemplarz. Wybór jak zawsze należy do Was. 🙂


fot. Jakub Baltyn, Piotr Majka, Maciej Kukiełka, Tomasz Kicior

Materiał edytowany przez: Joanna Szwalikowska

Dodaj komentarz