Gdy masz wrażenie, że wszystkie nowo produkowane samochody są identyczne i wystarczy zamienić znaczki by z Fiata zrobić Mercedesa, nagle okazuje się że Volvo nadal potrafi stworzyć samochody, które natychmiast identyfikują się z danym producentem. Po świetnym przyjęciu przez klientów serii 90, Volvo natychmiast wprowadziło średniej wielkości modele serii 60. I tutaj liderem sprzedaży został model XC60. Jednak nadal jest spore grono klientów, którzy SUVa nie chcą i tak powstał jeden z najlepszych modeli kombi tej klasy, Volvo V60.

Volvo V60 drugiej generacji ma długość 4761 mm, rozstaw osi 2872, szerokość 1850 mm (bez lusterek) i wysokość 1427 mm. W stosunku do poprzednika samochód stał się dłuższy o 126 mm, węższy o 15mm, niższy o 57 mm, a rozstaw osi zwiększył się o 96 mm. Zmiany w wymiarach podpowiadają, że auto zyskało jeszcze więcej przestrzeni we wnętrzu oraz lepszy środek ciężkości. Przyglądając się V60 widzimy świetnie narysowany samochód nawiązujący do reszty gamy modelowej Volvo. Głównym wyróżnikiem są przednie światła LEDowe w kształcie młotów Thora, długa maska oraz tylna linia bagażnika z świetnie narysowanymi światłami.

Wnętrze V60 jest niemal identyczne jak w modelu XC60. Mamy duży centralnie umieszczony ekran o przekątnej 9”, z którego sterujemy niemal wszystkimi opcjami w samochodzie, po prawej i lewej stronie mamy duże nawiewy. Za kierownicą kryje się 12,3” calowy wyświetlacz zegarów. Deska rozdzielcza została wykonana z wysokiej jakości materiałów. Nawet tam, gdzie zwykle stosuje się twarde plastiki Volvo umieściło miękkie i przyjemne w dotyku tworzywa. Volvo w tej klasie wygrywa z niemiecką konkurencją.

Wspomniany ekran o 9” oraz 12,3” cyfrowy zestaw zegarów jest bardzo dobrze znany z reszty nowej gamy modelowej Volvo. Więc jeśli czytaliście nasze wcześniejsze testy nowych modeli Volvo dobrze wiecie, że jakość wyświetlaczy jest po prostu genialna, mamy wysoką rozdzielność, brak martwych kątów widzenia czy zawsze widoczny obraz niezależnie od intensywności światła czy refleksów. Obsługa systemu wymaga przyzwyczajenia jednak nauka nie będzie trwała kilku dni z oblanymi egzaminami praktycznymi, raczej zorientowanie się co gdzie jest w 15 min egzamin. W terminie zerowym będzie zaliczone na co najmniej 3+ 😉 .

Przeglądając katalog można zauważyć, że Volvo oferuje aż 4 różne systemy audio. W skrócie, w podstawowej wersji 6 głośników, o mocy 4×10 W, w drugiej i wyżej wersji jest już nagłośnienie Audio High Performance z 10 głośnikami o mocy 170 W, za niewielką dopłatą(3740 zł) można wybrać system audio sygnowane przez Harman/Kardon składające się z 13 głośników o mocy 600 W. Jeśli jednak uważasz że to za mało zawsze jest możliwość wyboru Systemu audio Premium Sound Bower & Wilkins za drobne 14 460 zł który będzie się składał z 15 głośników, mocy 1100 W. Miałem okazje testować topowe nagłośnienie w XC90 i robi ogromne wrażenie. Jednak trzeźwo przeglądając cennik wybrałbym Harman/Kardon, szczególnie, że w testowanym V60 grał świetnie, może czasem zatrzeszczał ale dopiero przy maksymalnej głośności.

Pierwsze wrażenie po zajęciu miejsca w V60? Ale niewygodny fotel! Nawet mimo sporej możliwości regulacji (elektrycznie regulowane podparcie boczne oparć foteli przednich, elektryczną 4-stopniową regulację odcinka lędźwiowego) w fotelach przednich. Skóra, którą były obszyte fotele była twarda i niezbyt miła w pierwszym odczuciu. Jednak to było chwilowe, po przejechaniu 250 km wysiadłem z samochodu niczym „młody bóg” bez tradycyjnego bólu w plecach po podróży.

Zobacz również:   [TEST] Ford Ka+ 1.2 Ti-VCT 85 KM Trend Plus

Niestety z tylną kanapą nie jest już tak różowo, jest słabo wyprofilowana, siedzi się niestety jak na szwedzkiej desce, miejsca nad głową jest niewiele, a na nogi zaledwie wystarczająco. Trochę się zawiodłem w tym aspekcie, przecież to szwedzkie rodzinne kombi, tutaj Volvo powinno bić wszystkich. A jest wielki zawód. Volvo próbuje się ratować opcjonalną 4-strefową klimatyzacja co przy tej jakości i wielkości kanapy jest bez sensu, bo głównie będą tam jeździły dzieci, a po co im kolejna rzecz, do zabawy, której nie będą umiały prawidłowo obsłużyć? Również sprawy nie polepsza wysoki tunel środkowy zabierający miejsce na nogi. Całe szczęście jest otwór w podłokietniku i można przewozić narty czy inne długie przedmioty po środku samochodu.

W porównaniu do poprzednika nowa generacja Volvo V60 posiada bagażnik blisko o 100 litrów większy. Teraz pojemność bagażnika wynosi 529 l. Oprócz większej ilości miejsca, przestrzeń ta została zaprojektowana praktycznie. Znalazły się haczyki na zakupy, specjalna przegroda dzieląca przestrzeń bagażnika, roletę można podnieść do góry na suwnicach, złożyć tylne fotele z poziomu bagażnika. Ponadto nie zabrakło miejsca na koło dojazdowe. Po złożeniu foteli powstaje płaska powierzchnia.

Volvo stworzyło niezwykle komfortowe i świetnie prowadzące się zawieszenie. Przez co na nowo odkryłem co to znaczy przyjemność z jazdy. Auto nie zawsze musi być sportowe, ale może być takie wtedy kiedy Ty tego chcesz. Podróżując przez 90% czasu chcesz komfortowego i cichego przemieszczania się z punktu A do B, a gdy najdzie taka potrzeba auto trzyma się świetnie na krętych drogach czy stabilnie pędzi przy 200 km/h. I takie jest V60, które przez 90% czasu dostarcza wielu kulturalnych chwil za kierownicą.

Pod maską V60 znajdował się najmocniejszy silnik diesla D4 z pakietem optymalizacyjnym Polestar. Standardowo jednostka o pojemności 2.0 l generuje 190 KM przy 4250 obr./min i 400 Nm od 1750 do 2500 obr./min. Wydaje się, że wartości są w pełni wystarczające. Dzięki pakietowi Polestar auto uzyskuje 200 KM przy 4000 obr./min i 440 Nm od 1750 do 2250 obr./min. Dodatkowo Polestar wpływa na reakcje przepustnicy oraz działanie automatycznej skrzyni biegów.

Volvo V60 z silnikiem D4 rozpędza się niezwykle płynnie do 100 km/h w 7,9 s. I dalej dysponuje sporą chęcią do przyśpieszania. Jazda tym samochodem po polskich drogach to czysta przyjemność wyprzedzania. Reakcja skrzyni biegów i silnika na przyśpieszenie jest natychmiastowa, redukcje są płynne i bez żadnych szarpnięć. Wybierając Volvo warto wybrać automatyczną skrzynię biegów Geartronic – jedną z najlepszych na rynku.

Spalanie w Volvo V60 było na całkiem akceptowalnym poziomie w mieście średnio 7,4 l/100 km, średnia na trasie 6,2 l/100 km jazda w trybie jestem ekologiem 4,3 l/100 km (identyczne jak katalogowe tryb pozamiejski), przy stałej prędkości 100 km/h – 5,6 l/100 km, przy 120 km/h – 6,4 l/100 km a przy 140 km/h – 8,6 l/100 km. Przy baku o pojemności 55 l przy średnim spalaniu 6,2 l/100 km daje nam realny zasięg 880 km na jednym baku.

Volvo V60 to świetny wybór, pomimo że narzekałem na wygodę tylnego rzędu siedzeń. Polecam wersję D4 z pakietem Polestar, automatem oraz dostępnym od niedawna napędem AWD, który przyda się szczególnie w zimie. Volvo podczas mojego testu nigdy mnie nie zawiodło, dysponowało wystarczającą mocą a możliwości dodatkowego wyposażenia są ogromne.

2 KOMENTARZE

Dodaj komentarz