„Wiosna… I nasze zauroczenie z lekka przechodzi w myśli o miłości”, jak pisał poeta, Sir Alfred Tennyson, albo „Wiosna – znów nam ubyło lat”, jak śpiewają Skaldowie . Dłuższe dni, ciepłe promienie słońca, kwiaty, śpiew ptaków – wszystkie te elementy składają się na „wiosenną gorączkę”, która nas odmładza, przepełnia poczuciem optymizmu, radości i – a jakże – również miłości. Wiosenną gorączką można się zarazić na wiele sposobów, a teraz pewne przedsiębiorstwo postanowiło w naukowy sposób poznać jej naturę. Co dziwniejsze, jest to firma z sektora motoryzacyjnego.

INFINITI postanowiło sprawdzić, czy można poczuć wiosnę w efekcie prowadzenia jednego z modeli marki. Sto osób wzięło udział w przyjemnym badaniu, podczas którego prowadziły na torze wyścigowym najbardziej seksownego sedana INFINITI – model Q50S Sport. Czujniki elektroencefalografu badały sygnały EEG, by zmierzyć stan pobudzenia kierowcy podczas prowadzenia wspaniałego, ponadczterystukonnego samochodu.

Eksperci z Emotiv Inc., międzynarodowej firmy bioinformatycznej opracowującej przenośne urządzenia EEG otrzymali zadanie wykorzystania naukowych pomiarów do sprawdzenia potencjału namiętności samochodu. Przekładali oni neuronowe reakcje kierowców na naukowo mierzalny model behawioralny o nazwie Hebbian-Yerkes-Dodson.

Infiniti Q30S fot. Piotr Majka

Testy mogły ukazać całą paletę nastrojów – od braku zaangażowania, przez odczucie niewielkiej obawy, czy poważnej ekscytacji aż po stany lękowe. W rzeczywiście uzyskane wyniki były zdecydowanie bliższe stanowi „gorączki wiosennej”, czy jak kto woli –„poczucia wiosny”, niż ktokolwiek w INFINITI mógł się spodziewać. Najprościej mówiąc – sama radość i żadnych smuteczków – to odczucia kierowców, którzy mogli cieszyć się potencjałem samochodu na torze, nie będąc narażonymi na czynniki rozpraszające.

Infiniti Q30S fot. Piotr Majka

Poziom podniecenia odczuwany za skórzaną kierownicą INFINITI osiągnął czterokrotnie wyższy poziom niż w przypadku kierowców przechodzących badania kontrolne na symulatorze auta wyścigowego, poziom tak wysoki, jak ten notowany w stanach zakochania na początku wiosny! W dodatku zaobserwowano bardzo silny efekt „after-glow” (utrzymujący się po zaprzestaniu działania czynnika). Po zakończeniu jazdy testowej, kierowcy pozostali niemal równie podekscytowani, jak w trakcie testów.

Zobacz również:   Najbardziej niezawodne samochody w segmentach według J.D. Power.
Infiniti Q30S fot. Piotr Majka

Wszystko to potwierdza coś, co od dawna uważano w INFINITI za pewnik, a mianowicie że zapewnienie optymalnej ekscytacji i optymalnych osiągów są jak doprawienie prowadzenia samochodu pikantnymi przyprawami, a w efekcie generowaniem poczucia wiosennego słońca.

Dodaj komentarz