Lata 90-te przyniosły nam nie tylko koniec stulecia, ale także koniec pewnej złotej ery w motoryzacji. W latach 90-tych manualne skrzynie biegów były bardziej oszczędne i powszechne niż automaty, a elektroniczne systemy wspomagania jazdy dopiero raczkowały. Obecnie downsizing wykorzystuje turbosprężarki do zmniejszenia zużycia paliwa. Wtedy było odwrotnie. Każdy samochód z Turbo oznaczał dobre osiągi. To był wspaniały okres dla motoryzacji i chociaż wybór jest niezwykle trudny, przedstawimy Wam 10 spośród najciekawszych.

Mercedes-Benz 190E Evolution II

Mercedes-Benz 190E 2.5-16 Evolution II to limitowana edycja modelu 190. Wyposażony w 2.5 litrowy, 16 zaworowy silnik, był najmocniejszą odmianą W201 jaka powstałą. Został wyprodukowany w zaledwie 502 egzemplarzach aby spełniać wymagania do serii wyścigowej DTM. Evo II cechowało się agresywnym wyglądem z ogromnymi nadkolami, dużym spojlerem, wielkim przednim splitterem i 235 konnym silnikiem. Samochody, które startowały w wyścigach miały od 330 do 350 KM.

Lexus LS

Niegdyś przez wielu Lexus LS był uważany za kopię Mercedesa Klasy S, obecnie używane auta wykazują niezwykle dużą niezawodność. Pierwsza generacja powstała pod koniec lat 80-tych i została uznana za pierwszy luksusowy samochód z Japonii. Druga generacja zadebiutowała w 1994 roku i była niezwykłym arcydziełem inżynierii zawartym w kanciastych kształtach.

BMW M5

BMW M5 E39 pojawił się na rynku w 1998 roku jako przestronny, luksusowy sedan z 400-konnym silnikiem V8 i sześciobiegową ręczną skrzynią biegów. E39 nie było pierwszym M5 marki, ale to ten model wyznaczył standardy dla wszystkich przyszłych sportowych sedanów. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi zaledwie 4,8 sekundy, co robi wrażenie nawet po dwudziestu latach.

Lotus Omega

Lotus Omega był czterodrzwiową limuzyną opartą na Oplu Omedze, ze zmodyfikowanym, sześciocylindrowym, trzylitrowym silnikiem Turbo. Z mocą 377KM i momentem obrotowym wynoszącym 568 Nm potrafił rozpędzić się do prędkości 283 km/h, czyniąc Lotusa Omegę najszybszym sedanem w latach 1990-96. To nie jedyny imponujący wynik jaki osiągał. Do pierwszej setki rozpędzał się w zaledwie 5,1 sekundy, a 0-100-0 km/h zajmowało zaledwie 15 sekund! Wyprodukowano zaledwie 945 sztuk.

Zobacz również:   J.D. Power: amerykańscy klienci uznali Porsche za najlepszą markę samochodów

Honda NSX

Japońskie Ferrari. A w rzeczywistości rewelacyjny, bardzo lekki samochód z silnikiem umieszczonym centralnie. Honda NSX została opracowana przy współpracy z legendą Formuły 1, Ayrtonem Senną. NSX okazało się osiągalnym supersamochodem, który w przeciwieństwie do włoskich odpowiedników był bardziej bezawaryjny.

Mazda RX7

Mazda RX7 trzeciej generacji to ostatni model serii, a zarazem najbardziej udoskonalony. Wyposażony w silnik rotacyjny z dwiema turbosprężarkami, fantastyczny wygląd i dopracowaną mechanikę, RX7 pozostaje jednym z najbardziej pożądanych samochodów Mazdy.

Subaru impreza 22B

Wersja 22B była najlepszym samochodem jaki oferowało Subaru w latach 90-tych. I być może w całej swojej historii. Wyposażona w poszerzone Body, masywne hamulce, złote koła i 275 KM. Subaru Impreza 22B to najlepsza maszyna rajdowa, do codziennej jazdy.

Ferrari 550 Maranello

Model 550 Maranello jest ponadczasowym dziełem zaprojektowanym przez Pinifarinę z 550-konnym silnikiem V8. Nawet ze swoim wiekiem Ferrari 550 cechują rewelacyjne osiągi. Nic dziwnego, model ten był zaprojektowany po to, aby być najlepszym samochodem Ferrari, niebędącym F50.

Lamborgini Diablo

Zastąpienie kultowego Countach’a nie było łatwym zadaniem, ale z modelem Diablo to się udało. Egzotyczne linie i podnoszone do góry drzwi sprawiły, że prawie każde dziecko w latach 90-tych miało plakat z Lamborghini Diablo na ścianie. Przynajmniej ja miałem.

McLaren F1

McLaren F1 był pierwszym produkowanym seryjnie samochodem tej marki. Jak można odczytać z nazwy, McLaren wykorzystał swoją wiedzę na temat wyścigów Formuły 1 i przeniósł ją na cywilne drogi. W ten sposób powstał najszybszy, seryjnie produkowany samochód na świecie (388 km/h), który trzymał koronę przez kolejne 13 lat. Był też pierwszym samochodem, który wykorzystał monokok z włókna węglowego oraz był zbudowany z egzotycznych materiałów jak tytan, magnez, kevlar, oraz złoto. Nawiązanie do F1 widać również we wnętrzu, gdzie kierowca został umieszczony centralnie.

Dodaj komentarz