Mercedes ma w swojej gamie mnóstwo modeli. W segmencie E jest ich aż 3. Jest klasa E, model CLS, a od pewnego czasu również AMG GT 4 Door Coupe. I to właśnie ten ostatni jest najmocniejszym samochodem w ofercie Mercedesa. Ma 639 KM i 900 Nm, a ponieważ jest to liftback o kształcie Coupe, AMG GT idealnie wpasowuje się do klasy Gran Turismo. Tak samo jak AMG GT Coupe jest rywalem dla 911-stki, tak AMG GT 4 Door Coupe stało się idealnym rywalem dla Porsche Panamery.

Ponieważ AMG GT 4 Door Coupe to liftback, linie Mercedesa są bardziej smukłe niż w przypadku klasycznych sedanów. Samochód jest niski i szeroki, ma długą, masywną maskę, a wielki chromowany grill z dużym logo Mercedesa zwiększa poczucie zadziorności, którą ma cechować się ten model. Do tego dochodzą masywne, opcjonalne, 21 calowe, aluminiowe felgi – w standardzie dostaniemy “wyłącznie” 20 cali. Za kołami schowano równie potężne tarcze hamulcowe z sześcio tłoczkowymi zaciskami. Auto poszerzają duże progi pod drzwiami, które jeszcze bardziej obniżają optycznie Mercedesa. Z tyłu znajdują się wąskie LEDowe lampy i wysuwany spojler, który ma 4 różne położenia, w zależności od prędkości. Można go też wysunąć “dla szpanu” za pomocą przycisku.

AMG GT 4 Door Coupe jest dostępny z dwoma silnikami, 3 litrową rzędową szóstką o mocy 367 i 435 KM pod nazwą 43 i 53, oraz 4 litrową V-ósemką o mocy 585 i 639 KM czyli modele 63 i 63S. I to właśnie ta ostatnia jest najbardziej gorącą i pożądaną jednostką w tym modelu. 4 litrowe V8 jest dostępne w wielu innych modelach Mercedesa, ale w AMG GT podkręcono go do 639 KM czyniąc model najmocniejszym dostępnym obecnie Mercedesem. Do dyspozycji pod prawą nogą jest też 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Za zmianę biegów odpowiada 9 biegowa, dwusprzęgłowa skrzynia biegów, a zastosowanie mokrego sprzęgła zwiększa reakcję na zmianę biegów. W rezultacie czterodrzwiowe AMG GT jest piekielnie szybkie. Przyspieszenie do 100 km/h trwa zaledwie 3,2 sekundy. To tyle samo co np. Lamborghini Huracan i o 0,1 sekundy szybciej niż BMW M5 Competition, a prędkość maksymalna wynosi 315 km/h. Rozpędzając AMG GT od zera czuć jak napęd na cztery koła stara się złapać trakcję, jednocześnie próbując wyrwać kierownicę z rąk. Mercedes wbija w fotel niczym samolot myśliwski, a zmiany biegów są natychmiastowe.

Równie imponujący jest szeroki asortyment zaimplementowanej technologii. Czterodrzwiowe Gran Turismo Mercedesa otrzymało między innymi aktywne poduszki silnika. W trybie komfortowym tłumią drgania powodowane przez jednostkę, natomiast w trybie sportowym poduszki są twardsze, aby zapewnić lepszą stabilność. Auto posiada wszystkie cztery koła skrętne. Tylne koła do 100 km/h skręcają przeciwnie do przednich dla lepszej zwrotności w ciasnych łukach, ale rozwiązanie świetnie sprawdza się też w mieście. Przy wyższych prędkościach zgodnie z kołami przednimi dla pewniejszego pokonywania zakrętów. To jednak nie wszystko. Mercedes umieścił w AMG GT 4 Door Coupe również pneumatyczne zawieszenie z adaptacyjnym tłumieniem AMG Ride Control. Szczerze, Mercedes AMG GT jest sztywny nawet w trybie Comfort. W mieście poczujemy niestety wszystkie nierówności, a przy okazji też je usłyszymy. W trybie Sport Mercedes jest jeszcze sztywniejszy. Ale to nic w porównaniu z przyjemnością z jaką ten Mercedes się prowadzi. Nisko położony środek ciężkości, zwiększona sztywność nadwozia i niezwykle precyzyjny układ kierowniczy dają niesamowite odczucia podczas jazdy. AMG GT prowadzi się tak lekko, że ciężko uwierzyć w jego wagę – ponad dwie tony.

Napęd na cztery koła 4Matic+ został wyposażony w elektronicznie sterowaną blokadę dyferencjału. Pozwala on na całkowite odłączenie przedniego napędu za pomocą specjalnego trybu DRIFT. Aby z niego skorzystać będzie potrzebny zwiększony budżet na dodatkowe pary opon, czy wyjazdy na Track Days. Tak samo trzeba przygotować się na dość spore zużycie paliwa. 20-25 litrów w mieście i 8-9 litrów poza miastem i to bez większych szaleństw. To tylko nakazuje zwykłemu śmiertelnikowi zejść na ziemię. Tak samo jak cena zakupu. Do podstawowego AMG GT 43 trzeba dołożyć jeszcze blisko pół miliona aby zakupić wersję 63S. Z kilkoma dodatkami ten egzemplarz kosztuje nieco ponad 900 tysięcy złotych. A ponieważ to jeszcze nie jest w pełni wyposażony samochód, lista opcji jest bardzo długa. Z łatwością można przekroczyć próg miliona złotych.

Siedząc we wnętrzu poczujemy się jak w drogiej limuzynie, a nie aucie sportowym. Przynajmniej w tej konfiguracji, ponieważ za dodatkową opłatą możemy mieć zintegrowane fotele kubełkowe i inną kolorystykę elementów wnętrza, które mogą dodać trochę sportowego stylu. Deska rozdzielcza również daje poczucie, że samochód jest skierowany dla wymagającej klienteli. Materiały są wysokiej jakości. We wnętrzu umieszczono dwa ogromne, 12,3 calowe ekrany. Obsługa systemów jest intuicyjny i wygodny. Za skromną dopłatą 22 tysięcy złotych możemy nabyć opcjonalne nagłośnienie Burmester. 23 głośniki i 1450 W robi wrażenie, ale nie gra tak dobrze jak system Bowers&Wilkins w Volvo, który uważam za najlepsze fabrycznie montowane Car Audio na rynku. Tyle, że żadne Volvo nie da takiego nagłośnienia jakie daje ryk widlastej ósemki wydobywający się z poczwórnego układu wydechowego Mercedesa.

Zobacz również:   [TEST] Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC Intense Plus Navi

Jasna tapicerka we wnętrzu AMG GT trochę gryzie się ze sportowym charakterem auta. Fotele są bardzo wygodne, a podczas dynamicznej jazdy działa system pompowania boczków foteli, które momentalnie napełniają się powietrzem na zakrętach aby podtrzymać nasze ciało w miejscu. Za możliwość przewożenia trzeciej osoby na tylnej kanapy trzeba dopłacić. I to niemało, bo aż 4 tysiące złotych. AMG GT, tak samo jak Porsche Panamera jest autem typu 4+1. Standardowo pozwala na przewożenie 4 osób. Ilość miejsca nad głową na tylnej kanapie również nie powala. Osoby powyżej 1,80 metra wzrostu będą dotykać głową podsufitki.

Mercedes pozwoli na przewiezienie 395 litrów bagażu z dodatkowym 60 litrowym schowkiem. Jest na tyle głęboki, że sięgnięcie do końca może sprawić nieco trudności. Największym mankamentem jest jednak ogromny i wysoko położony próg załadowczy, co mocno utrudnia komfort. Osobiście byłbym w stanie to zaakceptować, mając do dyspozycji całą resztę zalet.

AMG GT 4 Door Coupe nie jest samochodem, który byłby kompromisem między osiągami, a praktycznością. Ten Mercedes jest po prostu samochodem sportowym klasy GT, który przy okazji jest w stanie wygodnie przewieźć więcej niż dwie osoby i trochę bagażu. Czterodrzwiowy AMG GT daje ogromną frajdę i przyjemność z jazdy. Decydując się na wersję 63S dostajemy nie tylko jeszcze więcej mocy, ale też więcej technologii. Jeśli poszukujesz auta do czystej zabawy, E63 powinno wystarczyć. AMG GT jest zbudowany do zdobywania jak najlepszych czasów na torze, zwłaszcza dzięki większej sztywności nadwozia i dużo lepszej przyczepności w zakrętach.

Leave a Reply