Hyundai i20 to mały miejski samochód, który pojawił się w gamie koreańskiego producenta w 2008 roku. Pierwsza generacja tego modelu została zaakceptowana na rynku, jednak nie jest to najpopularniejszy samochód w tej klasie. Obecna od 2014 roku druga generacja i20 zapowiada się zdecydowanie lepiej. Czym może przekonać do siebie jeden z najmniejszych modeli Hyundai’a? Zapraszamy.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Hyundai i20 drugiej generacji

Hyundai i20 drugiej generacji jest z nami już od półtora roku i przez ten czas zaznaczył swoją obecność na Naszych drogach. Występuje on w wielu wersjach wyposażenia oraz dwóch wersjach nadwoziowych, a zarazem trzech odmianach. Możemy wybierać pomiędzy wersją 3- i 5-drzwiową, a także 5-drzwiowym hatchbackiem stylizowanym na crossovera. Ponadto producent daje Nam bardzo szeroką paletę wyposażenia dodatkowego. Dzięki temu druga generacja Hyundai’a i20 staje się znacznie przystępniejsza w konfiguracji dla klienta. Ale nie tylko to ma wpływ na szykujący się sukces modelu. Kolejnym atutem i20-tki jest jej stylistyka, która wyraźnie podkreśla pochodzenie i charakter koreańskiego hatchback’a.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

„brew”

Począwszy od przodu, który jest zdecydowanie najmocniejszą stroną stylistycznej wyjątkowości samochodu, mamy tutaj wyraźnie i dosyć zadziornie nakreślone linie reflektorów wyposażonych w technologię LED, atrapę chłodnicy podzieloną na trzy sekcje oraz reflektory przeciwmgielne. Kształt przedniego zderzaka wydaje się być zwyczajny, jednak jego ostre linie oraz przetłoczenia dodają „pazura” temu miejskiemu drapieżnikowi. Najciekawszym elementem przedniej części nadwozia są reflektory. Pomijając światła LED do jazdy dziennej producent wyposażył je w jeszcze dwie inne rzeczy, które nie dość, że prezentują się znakomicie, to są bardzo użyteczne. Pierwszą z nich jest „brew” w górnej części klosza, która wraz z włączeniem świateł pozycyjnych zapala się i świeci mleczno-białym, subtelnym światłem. Element ten zrobił na Nas bardzo pozytywne wrażenie, a sam samochód na dzień dobry zyskał kilka bardzo dużych plusów za stylistykę. Drugim szczegółem, na który warto poświęcić chwilę jest system doświetlania zakrętów. Z jednej strony ani to rozwiązanie nowe, ani wyjątkowe w świecie motoryzacji, jednak w segmencie B jest to rzadkość. Ponadto, w przeciwieństwie do konkurencji, Hyundai umieścił wewnątrz lampy głównej osobne lustro i żarówkę odpowiedzialną właśnie za doświetlanie pokonywanych łuków. Wygląda to bardzo elegancko i przede wszystkim działa wyśmienicie. Brawo.

 

Miejski hatchback

Przechodząc do linii bocznej można powiedzieć, że jest to po prostu miejski hatchback. Niby niczego szalonego tutaj nie ma, a jednak projektanci koreańskiego producenta postarali się, aby i ta część samochodu nie była nudna. Na słupku C (za tylnymi drzwiami) na wysokości okien znajduje się czarny błyszczący panel. Nie pełni on żadnej funkcji poza stylistyczną. O ile wybierając czarną wersję nadwozia nie zrobi Nam to najmniejszej różnicy, czy ten panel jest na swoim miejscu, czy nie, o tyle w każdym innym kolorystycznym wcieleniu element ten będzie wyraźnie odcinał się od reszty. Daje Nam to poczucie dynamizmu sylwetki i sprawia, że samochód nawet na postoju wydaje się, jakby się poruszał. Ponadto ma on powodować wrażenie lewitującego dachu. I w sumie coś w tym jest.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Tylne światła robią robotę

Patrząc na tył widzimy, że Hyundai nie zapomniał i o tej części nadwozia podczas projektowania. Linie tylnych reflektorów oraz kształt ich wypełnienia podkreślają stylistyczną wyjątkowość auta. Ponadto w zderzak wkomponowano w symetryczny sposób lampy wstecznego oraz światła przeciwmgielne. Tył tworzy przez to bardzo spójną kompozycję i płynnie łączy się z resztą i20-tki.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Trochę nudno w środku

W przeciwieństwie do nadwozia wnętrze to powiew nudy i prostoty. Nie znajdziemy tu żadnych ekscytujących elementów. Wszystko jest do bólu poprawne i nie budzi najmniejszych uczuć. Ot ocean plastiku (całkiem dobrej jakości). Jedyne, co zasługuje na pochwałę, to połączenie kolorystyczne. Czarne twarde plastiki połączone z „miękkimi” elementami w kolorze beżowym wygląda całkiem nieźle i nieco rozwiewa czarne chmury wiszące nad wnętrzem.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Ale są zalety

Tuż przed oczami kierowcy znajduje się kierownica obszyta miłą w dotyku skórą. Na wewnętrznej jej części znajdziemy, poza klaksonem, przyciski do sterowania radiem, telefonem, tempomatem i ogranicznikiem prędkości. Patrząc nieco dalej ujrzymy zestaw zegarów, które poza swoją wyraźnością nie wyróżniają się niczym szczególnym. Proste, czytelne, nieco nudne. Przenosząc wzrok w prawą stronę na centralną część deski rozdzielczej ujrzymy panel radia, które jest wyposażone w technologię Bluetooth. Dźwięk generowany przez ten odtwarzacz i przesyłany na głośniki jest całkiem niezły, chociaż zestaw grający zdradza swoją przeciętną jakość. Niemniej dla zwykłego użytkownika czystość i bogactwo emitowanych dźwięków będzie jak najbardziej zadowalająca. Poniżej radia projektanci Hyundai’a umieścili pulpit sterowania jednostrefowej manualnej klimatyzacji. Na samym dole znajdziemy zagłębienie pełniące rolę półeczki, w którym producent umieścił dwa gniazda 12V mogące zasilić sprzęt do mocy 180W oraz wyjścia: USB i AUX. I tutaj czeka Nas miłe zaskoczenie. Gniazda te są podświetlane na niebiesko i nawet podróżując w ciemnościach bez trudu odnajdziemy je, aby podłączyć swój odtwarzacz lub pendrive. Kierując się dalej po konsoli centralnej pod Naszą prawą ręką umieszczono, co nie powinno nikogo dziwić, drążek skrzyni biegów oraz rączkę hamulca postojowego.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Miejsca jest wystarczająco

Fotele, na których przyjdzie Nam podróżować nawiązują kolorystycznie do wykończenia deski rozdzielczej w kolorze beżowym. Mamy tutaj bowiem połączenie czarnej i jasnobrązowej tapicerki materiałowej. Siedzenia zapewniają trzymanie boczne typowe dla samochodów w tym segmencie. Będą wygodne przede wszystkim w mieście, jednak podczas pokonywania większych dystansów nie spowodują zmęczenia. Przechodząc dalej zajrzymy do drugiego rzędu siedzeń, gdzie bez problemu będą mogły, w dosyć przyzwoitych warunkach, podróżować dwie dorosłe osoby. Przy trójce pasażerów na tylnej kanapie doskwierać będzie przede wszystkim brak miejsca na wysokości ramion. Jednak należy w tym miejscu pamiętać, że nie jest to minivan z trzema niezależnymi fotelami, a mały miejski Hyundai i20. Miejsca na nogi będzie wystarczająco pod warunkiem, że kierowca i pasażer przedniego fotela nie będą wyżsi niż 185 cm i nie odsuną za daleko foteli.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Aż 326 l

Ostatnim miejscem wnętrza, o którym warto wspomnieć jest bagażnik. Oferuje on pojemność 326 l (VDA) do wysokości okien, a po złożeniu oparć tylnej kanapy możemy ją powiększyć aż do 1042 l (VDA). Przestrzeń ta jest regularna, a dostęp do niej bardzo dobry za sprawą sporych rozmiarów otworu załadunkowego. Dodatkowo producent daje Nam w standardzie siatkę mocującą luźne przedmioty w bagażniku oraz podwójne dno.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Trzeba użyć trochę więcej siły

Z całym wnętrzem związana jest pewna niedogodność. Dotyczy ona subtelności działania zamków wszystkich drzwi i pokryw (silnika i bagażnika). Otóż aby zamknąć drzwi, maskę lub klapę bagażnika trzeba, i mówię to z przykrością, włożyć w tę czynność więcej siły niż to potrzebują produkty konkurencji. Zwyczajnie trzeba kłapnąć drzwiami, żeby się zamknęły. Nie wiem, czy to tylko przypadłość testowanego przez Nas egzemplarza Hyundai i20, czy wszystkich, ale było to niezwykle irytujące. Pewnie po pewnym czasie przyzwyczaiłbym się do trzaskania drzwiami, niemniej w czasie prowadzenia testów denerwowało to za każdym razem tak samo mocno.

Zobacz również:   [TEST] ISUZU D-MAX AT35 ARCTIC TRUCK
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

1.4 CRDI raczej dla flot, do miasta wolnossące 1.2 lub 1.4

Pod maską Hyundai postanowił zamontować jednostkę silnikową zasilaną olejem napędowym CRDI legitymującą się pojemnością 1396 cm3 i mocy 90 KM osiąganej przy 4000 obr./min oraz momentem obrotowym wynoszącym 240 Nm dostępnym w zakresie od 1500 do 2500 obr./min. Silnik połączono z sześciostopniową manualną przekładnią o bardzo długich przełożeniach. Próba zapięcia szóstego biegu przy prędkości poniżej 90 km/h skończy się niepowodzeniem, a cały układ zacznie jęczeć i stękać, że mu za ciężko. Jest to genialne rozwiązanie na trasy, jednak w mieście jazda ciągle na 3 biegu może nieco męczyć akustycznie (będzie trochę głośno od silnika) i wpływać niekorzystnie na spalanie, które i tak jest bardzo niskie. Sprinterem spod świateł również nie będziemy, gdyż w przypadku rozpatrywanego układu napędowego przyspieszenie od 0 do 100 km/h powinno zająć Nam ok. 12,1 s. Nie jest to zły wynik, ale rewelacyjny też nie szczególnie. Dodatkowo niekorzystnie na próby ścigania się spod świateł wpływa charakterystyka silnika. Nie lubi być przeciągany na biegach, a jeśli już będziemy to robić to wcale nie spowoduje to, że samochód wyrwie Nam się do przodu. Połączenie 6-biegowej manualnej skrzyni z dieslowskim 1.4 CRDI zdecydowanie lepiej sprawować się będzie na drogach ekspresowych i autostradach. Przy prędkości 120 km/h prędkość obrotowa silnika ledwie przekracza 2000 obr./min, przez co we wnętrzu panuje względna cisza (słychać szum toczących się opon i powietrza opływającego nadwozie).

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Wyniki spalania I20

Zaglądając do katalogu Hyundai’a i20 ujrzymy następujące wartości spalania sugerowane przez producenta: w cyklu miejskim 4,9 l/100 km (4,5 l/100 km przy BlueDrive), w cyklu mieszanym 4,1 l/100 km (3,7 l/100 km z BlueDrive), zaś w cyklu pozamiejskim 3,5 l/100 km (3,3 l/100 km z BlueDrive). Jak to już z wartościami katalogowymi bywa nijak się one mają do rzeczywistości. Jednak uspokoję Was. Nie jest tak źle. Normalna jazda z włączoną klimatyzacją pozwoli osiągnąć następujące wartości spalania: w cyklu miejskim 5,7 l/100 km, w cyklu mieszanym 5,1 l/100 km, a w cyklu pozamiejskim 4,5 l/100 km. Jeśli będziemy mieli ochotę „bić się” o każdą kropelkę paliwa jesteśmy w stanie obniżyć spalanie. Aby to osiągnąć będziemy musieli przede wszystkim dobrze poznać cały układ napędowy i jego charakterystykę oraz zastosować się do zasad Eco-drivingu. Jako ciekawostkę dodam, że spalanie przy prędkości 120 km/h z włączoną klimatyzacją oraz tempomatem pozwoliło podczas testu osiągnąć wartość na poziomie 5,5 l/100 km, zaś jazda z prędkościami autostradowymi 6,4 l/100 km. Tak dobre wyniki spalania Hyundai i20 zawdzięcza przede wszystkim charakterystyce skrzyni biegów.

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

Kwestia prowadzenia

w przypadku Hyundai’a i20 to poprawność i komfort. Producent zdecydował się na zastosowanie kolumn McPhersona w przednim zawieszeniu oraz belki skrętnej w tylnym. W segmencie B jest to zupełnie normalne rozwiązanie, które godzi komfort podróżowania, precyzję prowadzenia i koszt zastosowania takiej technologii. Są jednak producenci, którzy nieco lepiej rozwiązali to w swoich samochodach, przez co prowadzenie uznawane jest za wzór w danej klasie. Niemniej nie można odmówić uroczemu i20 precyzji i pewności prowadzenia. Pokonywanie szybkich zakrętów nie spowoduje, że włosy zjeżą Nam się na karku. Tak samo będzie przy jeździe z wyższymi prędkościami. Mały Hyundai nie jest szczególnie podatny na boczne podmuchy wiatru co przekłada się na poczucie bardzo wysokiego bezpieczeństwa poruszania się z prędkościami autostradowymi (i wyższymi).

Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka
Hyundai i20 Active 1.4 CRDi fot. Maciej Kukiełka

I20 tak ale z silnikiem benzynowym i w dobrej cenie

Poszukując samochodu w segmencie niedużych mieszczuchów będziemy mogli przebierać w imponującej ilości modeli. Praktycznie każdy producent oferuje tego typu auto za mniej lub bardziej wygórowane pieniądze. Wszystko sprowadza się do tego jakim budżetem dysponujemy, czego oczekujemy od samochodu i który najbardziej przypadnie Nam do gustu. Hyundai z modelem i20 zupełnie bez wstydu może konkurować z liderami segmentu i posiada cechy, które mogą przechylić szalę zwycięstwa na jego korzyść. Wygląd, obszerność wnętrza, ekonomia podróżowania to cechy, które mają ogromny wpływ na decyzję potencjalnego klienta. Ten samochód posiada wszystkie te cechy, a producent powinien być dumny, bo w stosunku do konkurencji wypadają one wyśmienicie. i20 chwyta za serce i przekonuje Nam z każdym pokonanym kilometrem do siebie. Jest tylko jedno ale. Hyundai poświęcając ogrom czasu, pracy i wysiłku na stworzenie genialnego przedstawiciela segmentu B życzy sobie za swój produkt całkiem pokaźną sumę pieniędzy. Testowany egzemplarz został wyceniony na 65 584 PLN. Szczerze powiedziawszy to całkiem sporo, jednak za tę kwotę dostajemy kawał porządnej technologii opakowanej w naprawdę ładne i dopracowane opakowanie. Każdego zainteresowanego zapraszam do najbliższego salonu Hyundai na poznanie modelu, zaś marudom mówię: „nie jeździłeś? nie widziałeś? nie znasz się!”.

Galeria Hyundai i20 Comfort 1.4 CRDI 90 KM

Test Hyundai i20

Leave a Reply