Kupno nowego samochodu nie jest łatwym zadaniem. Trzeba znaleźć fundusze, określić czego rzeczywiście chcemy, a sam samochód też musi nam się podobać. Wyjątkowo trudnym zadaniem jest znalezienie samochodu spełniającego Nasze wymagania nie rujnującego przy tym Naszego budżetu. Będziemy przeglądać oferty segmentu B, które głównie będą oferować ciasne hatchbacki i wcale nie większe kombi. Jednak gdy przestaniemy myśleć sztampowo nagle trafimy na Forda i jego mocną broń w klasie aut kombivan, czyli Tourneo w wersji Courier.

Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka
Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka

Tourneo czy Transit

Ford swoją ofertę kombivanów dzieli na dwie kategorie, Transit czyli auta typowo dostawcze, które mają bardzo pakowne przestrzenie ładunkowe. Auta te przeważnie są pozbawione tylnego rzędu siedzeń, a ich wyposażenie to minimum tego co jest potrzebne. Drugą kategorią są modele Tourneo, czyli samochody osobowe. Tourneo to auta przeznaczone raczej dla osób prywatnych, szukających dużej przestrzeni ładunkowej oraz bogatszego wyposażenia. Najmniejszym przedstawicielem tej serii aut jest model Courier.  Reprezentant rodu Tourneo ma długość 4157 mm, szerokość z lusterkami 2060 mm i wysokość 1764 mm a jego rozstaw osi wynosi 2489 mm, czyli jest dokładnie taki sam jak we Fieście mk7. Tourneo Courier to ciekawa krzyżówka modeli Tourneo Connect, wspomnianej przed chwilą Fiesty oraz modelu B-MAX. W teście będę w dużej mierze porównywał go do Fiesty, której jestem użytkownikiem od 4 lat.

Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

Tourneo Courier z przodu przypomina

Fieste mk7 FL. Trudno nie zauważyć dużego trapezoidalnego chromowanego grilla, który możemy spotkać w reszcie modeli Forda. W porównaniu do Fiesty przednia część samochodu została rozciągnięta do góry, dzięki temu mamy do dyspozycji ogromną przednią szybę. Przednie światła są większe i pozbawione LEDowych świateł dziennych.

Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

Pudełkowaty kształt

najmniejszego w gamie Tourneo urozmaicają przetłoczenia boczne oraz klinowate ułożenie i przyciemnienie szyb. Ten zabieg sprawia, że nasz Ford wygląda dynamicznie i ładnie. Także srebrne relingi na dachu sprawiają wrażenie, że ten mały dostawczak również poradzi sobie podczas podróży z bagażami na dachu.

Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

Twarde plastiki

Wnętrze Couriera jest zaprojektowane tak, aby było jak najprostsze w użytkowaniu. Materiały zastosowane do wykończenia to niestety twarde plastiki, lecz dobrej jakości. Nie będziemy mieli do dyspozycji miękkiej gumy na desce takiej jak we Fieście. Plastiki są ciemno szare i odporne na zadrapania więc nie odczuwamy zbytnio taniości samochodu. Mimo, że Ford ma dużą ilość twardych plastików to kierownica i dźwignia skrzyni biegów zostały pokryte przyjemną w dotyku skórą. Kierownicę trzyma się bardzo pewnie co poprawia przyjemność prowadzenia. Również bliskie kierowcy położenie dźwigni skrzyni biegów jest godna pochwały.

Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

MyConnection

Deska bardzo przypomina tą, którą mamy we Fieście czy B-Maxie, jednak Ford w Courierze oferuje ciekawe rozwiązanie, jeśli chodzi o zestaw audio. Jest nim system MyConnection z możliwością odbioru radia AM/FM, połączenia się przez Bluetooth by streamować muzykę czy służyć jako zestaw głośnomówiący. Ponadto posiada gniazdo USB oraz iPod, w tym mamy do dyspozycji 4 głośniki z przodu. Ale to nie koniec atrakcji. System posiada stacje dokującą MyFord Dock, która służy do zamocowania smartfona. Łącząc się przez Bluetooth twój smartfon staje się integralną częścią systemu multimedialnego. Nie musimy kupować przyssawki do szyby by mieć gdzie przymocować swój telefon. Nie jesteśmy również obarczeni przymusem korzystania z nieaktualnej, fabrycznej nawigacji. Wystarczy włączyć telefon, wybrać pasującą nam aplikację i mamy aktualną nawigację. Wszystko czego dusza zapragnie lub telefon obsłuży. To tanie, może nie idealne rozwiązanie, ale nieraz bijące na głowę słabe systemy multimedialne oferowane za dużo większe pieniądze. Za systemem dokującym mamy zamykany schowek, w którym znajduje się wejście USB, przez które możemy ładować naszego smartfona. Z zauważonych wad, muszę ponarzekać na malutki ekranik wbudowanego systemu multimedialnego.  Są to dwie krótkie linijki tekstu. To stanowczo za mało by odczytać informacje znajdujące się na wyświetlaczu.

Drobnostki które cieszą

Ford może i jest prosty w wykonaniu i swoich rozwiązaniach, ale potrafi zaskoczyć kilkoma przyjemnymi dodatkami. W wersji Titanium mamy tempomat, automatyczną klimatyzacje, automatyczne światła i wycieraczki. Każdy z tych dodatków umili pokonywanie kolejnych kilometrów przemieszczając się z punktu A do B bez najmniejszych problemów z obsługą.

Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka
Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka

Wyżej niż we Fieście

Zasiadając na miejscu kierowcy, w porównaniu do Fiesty siedzimy znacznie wyżej. Oczywiście takie położenie ma swoje zalety i wady. Zaletami są m.in. łatwość wsiadania i wysiadania, większa widoczność na drodze, jednak tracimy odczucie pewności prowadzenia samochodu. Fotele są wygodne i mają regulację przesuwu, wysokości i pochylenia oparcia oraz regulację podparcia odcinka lędźwiowego. W połączeniu z regulacją kierownicy w dwóch płaszczyznach możemy w pełni odnaleźć idealną pozycję za kierownicą. Po lewej stronie podłokietnik jest pokryty tkaniną, jednak pod nią nie ma żadnej pianki i niestety nie jest zbytnio wygodny podczas pokonywania dłuższych tras. Po drugiej stronie mamy na szczęście regulowany mięciutki podłokietnik przymontowany do fotela kierowcy.

Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

Schowki

Nad głową znajdziemy dużą półkę, na którą możemy odkładać wszystko to, co nam nie jest potrzebne, oczywiście pamiętając o zasadach bezpieczeństwa ;). Oprócz pawlacza mamy głęboki schowek w desce rozdzielczej naprzeciwko pasażera, a pod siedzeniem pasażera znajduje się wysuwana szuflada. Schowki w boczkach drzwi są płytkie i małe, przez co za dużo w tych miejscach nie schowamy.

Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka
Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka

Z tyłu

mamy sporo miejsca zarówno nad głową jak i na nogi. Środkowy pasażer może nie będzie narzekał na brak tunelu technicznego pod jego nogami, ale raczej będzie siedział w ścisku. Pasażerowie mają przed sobą rozkładane stoliczki, na których mogą położyć jedzenie, napoje lub smartfon podczas podróży. W przesuwanych drzwiach znajdują się cupholdery. Dodatkowym plusem będą punkty mocowania ISOFIX na dwóch skrajnych fotelach.

Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

Bagażnik w Tourneo Courier

ma prosty i regularny kształt. Do poziomu linii okien posiada 395 l pojemności.  Mierząc pod dach przestrzeń bagażowa rośnie do 708 l. Tylną kanapę można składać w proporcjach 60:40, tworząc płaską podłogę bagażnika o długości 115 cm i uzyskując 1656 l. Ford nie zastosował z tyłu rolety, a sztywną półkę, którą można podzielić przestrzeń bagażową na dwa piętra. Koło zapasowe nie jest chowane w bagażniku, a jest przykręcone pod samochodem. Aby gaśnica i inne akcesoria nie przemieszczały się po całym bagażniku producent w boczkach bagażnika umieścił dwa schowki. Bardzo przydatne rozwiązanie, jeśli nie chcemy, żeby nasze akcesoria latały po całym samochodzie.

Zobacz również:   [TEST] DS 3 1,2 PureTech 110 Be Chic
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

Silnik który powinien być bardziej dynamiczny

Po przejechaniu pierwszych kilkunastu kilometrów trochę się zawiodłem mocą uzyskiwaną z 3 cylindrowego jednolitrowego silnika Ecoboost ale tylko dlatego, że po przesiadce z ważącej ponad 200 kg mniej Fiesty znany mi 100 KM silnik Ecoboost nagle sprawił wrażenie mało wyrywnego. Okazuje się, że Courier ma inaczej zestopniowaną skrzynię biegów niż we Fieście, większą masę oraz większą powierzchnię czołową, która również nie pomaga rozpędzić auta do zbyt dużych prędkości. Relatywnie samochód nadal jest dynamiczny i ochoczo wchodzi na wyższe obroty by nabrać większego wigoru. >>>wykres mocy<<< Podczas spokojnej jazdy Courierem będziemy dysponowali momentem obrotowym wynoszącym 170 Nm od 1400 do 4000 obr./min a już przy 4000 obr./min uzyskujemy prawie 100 KM które są do 6500 obr./min. Szkoda, że Ford nie oferuje w tym modelu wersji o mocy 125 KM, bo podróżując Courierem samemu, auto radzi sobie dobrze, jednak po załadowaniu bagażnika i 4 miejsc może się okazać, że 100 KM to za mało. Osobom, które zdecydują się na kupno Tourneo z tym silnikiem polecam wybranie się do profesjonalnej firmy na chiptuning silnika.

Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka
Ford Tourneo Courier fot. Maciej Kukiełka

Spalanie Tourneo Courier

Ecoboost jest ekonomiczny, kiedy my jesteśmy ekonomiczni. Gdy normlanie podróżujemy w mieście spalanie będzie na poziomie 8-8,5 l/100 km, na trasie jazda ekonomiczna pozwoli spalać zaledwie 5,6 l na 100 km, podczas gdy będziemy jechać dużo agresywniej spalanie potrafi wzrosnąć do 7 l. Podczas podróży ekspresówkami i autostradami zachęcam do jazdy z prędkością 120 km/h. Spalanie waha się wtedy pomiędzy 6,5, a 7,2 l/100 km podczas, gdy jazda ze stałą prędkością 140 km/h powoduje wzrost spalania o 2,5 l /100 km a to już dużo. Chociaż dobre wyciszenie samochodu zachęca do jazdy z większą prędkością to zwiększenie wydatków na paliwo o 12 zł za dodatkowe 20 km/h może już nas odwieźć od tego pomysłu. Osobom planujących kupno samochodu na trasy polecam wybranie silnika Diesla.

Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka
Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka

Wyższy środek ciężkości

Tourneo Courier może nie prowadzi się jak Fiesta mk7 ale trzeba mieć na uwadze wyższy środek ciężkości i troszkę inny target rynkowy samochodu. Courier ma trafiać do rodzin, musi dysponować bardziej komfortowym zawieszeniem, ale nadal, jak każdy Ford, musi nieźle się prowadzić. I taki właśnie jest nasz Tourneo. Siedzimy wyżej, a zawieszenie miękko i cicho wybiera dziury na drodze. Choć czasem mam wrażenie jakby się przechylał na szybko pokonywanych zakrętach to nadal jedzie tak jak chcemy tego my, przód nie ucieka, a tył też nie wymyka się spod kontroli. Nad zatrzymaniem się dbają przednie hamulce tarczowe, natomiast z tyłu, rodem z Fiesty, bębny. Co ciekawe taki zestaw jest wystarczający do sprawnego zatrzymania się w nagłych przypadkach.

Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka
Ford Tourneo Courier fot. Piotr Majka

Tańszy niż samochody klasy B

Ford Tourneo Courier po teście zyskał moją aprobatę. Pomimo drobnych wad, które zauważyłem Ford trafia na moją listę aut, które chciałbym kupić gdybym dysponował wystarczającą gotówką. Szczególnie, że cena samochodu wynosząca 54 tys zł naprawdę zachęca do kupna. Wręcz krzyczy do nas: „nie bądź frajerem, nie kupuj Corsy, Clio czy Baleno, kup mnie! Jestem większy, tańszy, szybszy i lepiej wyposażony!”. Za tą cenę można kupić średnio wyposażonego przedstawiciela klasy B, spartańską Dacie Dokker lub malutkiego Fiata Florino z niezbyt zrywnym silnikiem benzynowym. Auto takie jak Tourneo chętnie wybiorą osoby, które chcą aktywnie spędzać czas, a także małe firmy czy redakcje blogów samochodowych ;).

Galeria Ford Tourneo Courier Titanium 1.0 EcoBoost 100 KM

Test Ford Tourneo

Dodaj komentarz