Renault, projektując swoją nową limuzynę chciało zerwać z przeszłością i zrobić nie jeden, a dwa kroki w przyszłość. Wprowadzenie takiego samochodu na rynek miało za zadanie pomieszać szyki konkurencji oraz wybić samą markę na wyższy poziom. Najnowsze dziecko francuskiego producenta nosi nazwę Talisman i ma wszystkie cechy pozwalające uznać je za godnego konkurenta dla innych samochodów w klasie D. Wspaniały design, nowinki techniczne i technologiczne oraz niezwykle modny ostatnimi czasy downsizing powodują, że Europejczycy z wielką chęcią odwiedzają salony Renault. Co przemawia na korzyść Talismana? Przekonajmy się.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Talisman mocno odbiega od swojego poprzednika, Laguny. Model ten stał się również flagową limuzyną marki, zastąpił on bowiem model Latitude, którego produkcję zakończono w ubiegłym roku. Zamiast frywolnej wesołej stylistyki Laguny, Talisman cechuje się poważnym i nieco groźnym wizerunkiem. Zmiana nazwy wraz ze zmianą wizerunku modelu to dobre posunięcie. Auto ma swój własny, nowy i nietuzinkowy charakter i szkoda byłoby go mylić i odnosić do wcześniejszego modelu. Auto, które otrzymaliśmy do testów było w pięknym kolorze Czarny Etoile oraz stało na 19 calowych felgach będących element pakietu 4Control.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Linia Renault Talisman to coś zupełnie świeżego. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to specyficzne reflektory z tak zwanymi łezkami lub jak jest to oficjalnie nazwane światłami w kształcie litery C, jako wydłużeniem świateł do jazdy dziennej LED. W „łezce” umieszczono również diody kierunkowskazów. Światła Pure Vision są w pełni LEDowe i znakomicie sprawdzają się w nocnych warunkach. Między reflektorami zauważymy spory grill z czterema chromowanymi listwami oraz uwydatnionym dużym logo Renault. Pod atrapą chłodnicy ciągnie się długa listwa podkreślająca linię przedniej części nadwozia.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Z boku jest to klasyczna czterodrzwiowa limuzyna. Nisko poprowadzona linia dachu, oraz trzecia szyba boczna nadają autu dynamizmu i lekkości. Przetłoczenie biegnące przez przednią i tylną część nadwozia potęguje to wrażenie. Elegancji dodaje natomiast chromowana listwa poprowadzona wokoło szyb.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Nisko poprowadzona sylwetka tylnej części nadwozia Talismana wtapia się w muskularność zderzaka. Również światła z tyłu wyglądają znakomicie i nowocześnie. Zastosowane w kloszach światłowody wykorzystujące efekt 3D dają niepowtarzalny wygląd, który potęguje wydłużenie ich, aż po centralną część klapy bagażnika, którą przerywa logo Renault. W jego środku umieszczono kamerę cofania, która nie jest niczym osłonięta i łatwo może się zabrudzić w kiepskich warunkach pogodowych.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Wnętrze jest rozwinięciem zewnętrznej stylistyki auta. Mamy tu połączenie kunsztu i elegancji z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań. Materiały użyte w środku Talismana są naprawdę dobrej jakości i ciężko jest się do czegoś przyczepić. Delikatne brązowe przeszycia nicią i ładna matowa imitacja drewna, w którym widać nawet słoje dodają prestiżu. W samochodzie umieszczono LEDowe listwy wzdłuż deski rozdzielczej, które mogą świecić się w jednym z pięciu kolorów – niebieskim, czerwonym, zielonym, żółtym lub fioletowym – w zależności od wybranego w systemie Multi-Sense trybu jazdy i indywidualnej konfiguracji. Można regulować również jasność tego elementu lub całkowicie te listwy wyłączyć. Renault w modelu Megane poszło jeszcze dalej, gdzie mamy jeszcze więcej listew, umieszczonych w boczkach drzwi i tunelu środkowym, tworząc jeszcze ciekawszy efekt. Osobiście takie rozwiązanie bardzo mi się podoba i wygląda naprawdę spektakularnie w nocy. Światła nie oślepiają ani nie rozpraszają wzroku kierowcy, a powodują bardzo przyjemną atmosferę.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Po stronie kierowcy mamy do dyspozycji bardzo wygodną wielofunkcyjną mięsistą kierownicę obszytą skórą, przez co świetnie leży w dłoniach. Za kołem kierownicy znajdują się zegary, które są połączeniem analogowych wskazówek temperatury silnika i stanu paliwa po lewej i prawej stronie, oraz centralnie umieszczonego cyfrowego wyświetlacza informującego o prędkości, obrotach oraz innych funkcjach komputera pokładowego. W zależności od wybranego trybu jazdy w systemie Multi-Sense oraz dodatkowych ustawień personalnych możemy wybrać spośród czterech rodzajów wirtualnych tarcz oraz pięciu kolorów, wszystko w zależności od naszych preferencji. Nad zegarami znajdziemy dodatkowy wyświetlacz Head Up Display (opcja pakietu Techno), dzięki któremu nie musimy odrywać wzroku od drogi. Mamy tam wszystkie najcenniejsze informacje, takie jak prędkość, dane z nawigacji, informacje o wyjechaniu poza pas ruchu itp. Wyświetlacz to tak naprawdę niewielka szybka, na której są wyświetlane informacje za pomocą niewielkiego projektora.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Deska rozdzielcza składa się w zdecydowanej większości z ogromnego, 8,7 calowego dotykowego tabletu umieszczonego niemal pionowo. Jest to centrum dowodzenia auta, a przyciski fizyczne ograniczono do minimum. Wyświetlacz jest opcjonalnym dodatkiem (3200 zł), który zastępuje poziomy, 7 calowy ekran, standardowy dla wersji Intens. Oba rozwiązania wykorzystują system RLink2 więc w czym rzecz? Niby tylko 1,7 cala różnicy przy już wielkich rozmiarach nie jest sporą różnicą. Jednak w praktyce warianty są diametralnie inne. Korzystanie z pionowego większego wyświetlacza jest o wiele przyjemniejsze, a dodatkowo w pakiecie dostajemy bardzo dobre nagłośnienie Bose. Pod ekranem znajdziemy regulację temperatury dwustrefowej klimatyzacji i przyciski od nadmuchów szyby przedniej, czy podgrzewanej tylnej szyby, przycisk świateł awaryjnych, wyłącznik systemu Start Stop, czy regulację podgrzewania i wentylacji foteli przednich. Dziwi natomiast brak fizycznej regulacji siły nadmuchu czy wyboru nadmuchów. Wszystkie te operacje wykonujemy już w systemie RLink2. Fizycznie pozostaje jedynie (na szczęście) regulacja temperatury. Jak widać minimalizm ma swoje dobre jak i złe strony. Jednak w praktyce nie jest tak źle. Poniżej umieszczono dość spory schowek, który z pewnością pomieści dzisiejsze smartfony. Tunel środkowy to przede wszystkim dźwignia dwusprzęgłowej automatycznej skrzyni biegów EDC. Obok znajduje się niewielki schowek, gdzie umieszczono 2 porty USB, slot na kartę SD, wejście AUX i wyjście 12V. Sprytnie schowane, jednak gdy będziemy chcieli ciągle korzystać z muzyki z pendrive’a niewielka skrytka będzie ciągle otwarta. Idąc dalej, zauważymy pokrętło/przycisk do fizycznego operowania całym systemem RLink2 wraz z przyciskami powrotu, Home etc. Dobrze, że o tym pomyślano, w końcu nie każdy lubi smarować ciągle palcem po ekranie. Takie rozwiązanie może będzie wolniejsze od użycia palca po ekranie jednak znajduje ono grono zwolenników. Umieszczono tu również przycisk zmiany trybów jazdy Multi-Sense i guziki od tempomatu. Nie zabrakło miejsca na dwa kubki. Podłokietnik jest szeroki, a schowek pod nim bardzo głęboki. W schowku znajduje się dodatkowa luka, która zwiększa jego pojemność i daje możliwość umieszczenia i schłodzenia dwóch niewielkich butelek z napojami. Dla pasażerów z tyłu na tunelu środkowym nie zapomniano o nawiewach, bardzo dobra decyzja ze strony projektantów. Ponadto pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie otrzymali dwa porty USB do ładowania swoich telefonów oraz wejście AUX i 12V.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Centrum multimedialne wykorzystuje system RLink2. Jest to obszerne narzędzie, na którym oprócz standardowych czynności jak słuchanie radia, muzyki za pośrednictwem Bluetooth czy innych nośników, sprawdzenie spalania auta, funkcja telefonu czy nawigacji satelitarnej znajdziemy ogrom różnych dodatkowych funkcji. Jest tego tak dużo, że ciężko od czegoś zacząć. Zacznę więc od nawigacji. Mapy są zaktualizowane i znajdują nawet mniejsze drogi, system działa w języku polskim, a wybieranie głosowe (również po polsku) działa bez zarzutu. Oczywiście zdarzy się, że system czegoś nie zrozumie jednak samo sterowanie głosowe działa jak najbardziej poprawnie i jest zdecydowanie jednym z najlepszych na rynku. Nie ma ustalonego dokładnego schematu w jakim musimy wypowiadać słowa, a więc zaraz po wciśnięciu przycisku mowy możemy od razu wypowiedzieć słowa zadzwoń do …, a system zrozumie o co nam chodzi i natychmiast rozpocznie połączenie. RLink2 Pozwala na oglądanie filmów wideo, jednak jedynie podczas postoju. Przepraszam dzieci, nie obejrzycie bajki podczas jazdy, ponieważ tata musi się skupić na jeździe. Z grubsza tak by to wyglądało.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

RLink2 oferuje dużo, dużo więcej. Główne menu składa się z kart, tak samo jak w smartfonach. Na ekranie głównym znajduje się nawigacja, dzieląca miejsce z radiem. E menu możemy sprawdzić zanieczyszczenie na zewnątrz samochodu, a także skorzystać z funkcji deodoryzacji i oczyścić kabinę z nieprzyjemnych zapachów. Możemy sprawdzić jak bardzo jesteśmy ECO z naszą jazdą, a komputer będzie nam przyznawał punkty za bardziej ekologiczną jazdę. To w systemie RLink2 będziemy regulować oświetleniem wnętrza, które zawiera LEDowe listwy deski rozdzielczej, kolorystykę ekranu centralnego i zegarów. Możemy również sterować masażem foteli przednich, a przycisk znajdujący się przy fotelu przyspieszy włączenie na ekranie odpowiedzialnej za to funkcji. A co z ergonomią systemu? Czy da się to wszystko opanować? Na pierwszy rzut oka system może wydawać się dość skomplikowany, ale spędzenie nieco czasu w jego towarzystwie i bez problemu będziemy znajdować poszczególne funkcje w mgnieniu oka. System działa stosunkowo płynnie, jednak zdarzają się przycięcia oraz poklatkowe przeskakiwanie obrazu. W testowanej wcześniej nowej Megane ten sam system działał znacznie sprawniej. Może to wina starszej wersji, która wymaga aktualizacji.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Fotele zostały obszyte grafitową skórą z delikatnym przeszyciem brązowymi nićmi. Są one bardzo masywne i jeszcze bardziej wygodne w użytkowaniu. Osoby siedzące na przednich fotelach zaznają prawdziwego luksusu. Mamy tu fotel kierowcy sterowany elektrycznie aż w 10 kierunkach i pamięcią ustawień. Mamy dodatkowo podgrzewane i wentylowane fotele – pakiet Zimowy za 1500 zł. Podczas testów było naprawdę gorąco, a wentylacja w dwóch stopniach działania pozwala na zdecydowanie luksusową podróż. Auto w prezentowanej wersji oferuje także funkcję masażu kierowcy i pasażera działającą w trzech trybach: Tonizujący, Relaksacyjny i Lędźwiowy. Możemy również regulować prędkość i natężenie masażu. Ciekawa opcja dla osób, które często podróżują i chcą się zrelaksować podczas długich podróży. Miejsca w przednim rzędzie jest pod dostatkiem, jednak możemy czuć się nieco zabudowani, otoczeni szerokim tunelem środkowym. Cieszy natomiast masywny i wygodny podłokietnik.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Tylna kanapa „Prezesa” niestety nie zawiera już tych wszystkich dodatków. Brak podgrzewania, wentylacji czy masażu sprawia, że jest to po prostu miejsce transportu z punktu A do B. Na szczęście poza nudą będzie Nam wygodnie. Pasażerowie mają do dyspozycji szeroką kanapę, wygodny podłokietnik oraz niemal płaską podłogę. Miejsca na nogi jest przeciętnie dużo, a osoby mające 180 cm wzrostu będą delikatnie dotykać kolanami przednich foteli. Tylna kanapa, mimo skórzanej tapicerki, zapewnia całkiem przyzwoite trzymanie boczne. Oczywiście da się wypaść ze swojego miejsca, jednak kierowca będzie się musiał o to naprawdę postarać. „Prezes” powinien siedzieć z przodu za kierownicą ciesząc się każdą chwilą prowadząc Talismana, wszakże auto daje wiele przyjemności z jazdy. Ale o tym później.

Zobacz również:   [TEST] Skoda Octavia Combi Drive 1.0 TSI 115 KM DSG
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Bagażnik jaki mamy do dyspozycji w Talismanie daje nam do dyspozycji aż 608 litrów pojemności. Naprawdę imponujący wynik, który bije wiele konkurentów. Pojemnością ustępuje Skodzie Superb, która oferuje 625 litrów. Bagażnik Renault ma 1204 mm długości oraz wysokość 417 mm. Umieszczenie większych bagaży będzie problematyczne za sprawą małego otworu załadunkowego, jednak jest to bolączka każdego sedana. Na szczęście zawiasy zostały schowane, przez co unikniemy zgniatania bagażu. Po rozłożeniu tylnej kanapy obszar bagażnika wzrasta do 1022 litrów.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Testowana wersja Talismana została wyposażona w najmocniejszy w ofercie silnik Diesla o pojemności 1.6 litra i mocy maksymalnej 160 KM osiąganych przy 4000 obr./min. Jednostka wykorzystuje dwie turbosprężarki w formie Twin Turbo czyli każda turbosprężarka działa w zależności od aktualnych obrotów silnika. Dzięki takiemu połączeniu motor jest w stanie osiągnąć moment maksymalny 380 Nm przy 1750 obr./min. Wykorzystanie Twin Turbo pozwala autu na wykorzystanie o 50%  więcej momentu obrotowego już od 1100 obr./min. oraz 90% więcej momentu przy 1500 obr./min. Takie rozwiązanie pozwala na sporą elastyczność już od samego dołu i szybkie wchodzenie na obroty. Silnik połączono z dwusprzęgłową automatyczną skrzynią EDC o 6-ciu przełożeniach. W testowanej wersji działa ono jednak nieco ospale na reakcję gazu, szczególnie gdy ruszamy z miejsca. Nie ma tragedii ale mogłoby być lepiej. Nie jest to jednak wina samej skrzyni a jej zestrojenia w tym modelu. Najmocniejsza wersja wysokoprężna dostępna jest niestety jedynie ze skrzynią automatyczną. Auto wykorzystuje łańcuch rozrządu co zdecydowanie jest zaletą. Samochód jest w stanie rozpędzić się do 213 km/h, a pierwsze 100 km/h osiągniemy nawet w 9,6 sekundy. Renault Talisman w wersji dCi 160 jest typowym przykładem downsizingu, nic dziwnego, połączenie dwóch turbin i silnika o tak niskiej pojemności nie powinno dziwić, gdy do dyspozycji mamy tak niewiele miejsca. Poza jednostką, jaką mieliśmy do dyspozycji, klienci mogą wybierać spośród dwóch benzyn i jeszcze dwóch diesli.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Na trasie przy normalnej jeździe samochód spalał około 5,3 l/100 km. Dałoby się mniej jeśli będziemy trzymać się całkowitej ekologicznej jazdy i wyłączymy klimatyzację. Neutralna jazda w mieście pozwoli na uzyskanie spalania w granicach 7,9 l/100 km. W cyklu mieszanym samochód spalił 6,8 l/100 km. Podczas jazdy drogą ekspresową ze stałą prędkością 120 km/h uzyskaliśmy wynik 6,1 l/100 km, a w przypadku prędkości autostradowej musimy się już liczyć ze zużyciem paliwa na poziomie 7,4 l/100 km. Auto posiada pewną wadę, którą jest niewielki bak. 47 litrów, tyle mamy do dyspozycji w testowanej wersji Diesla z systemem 4Control. Brak opcji czterech kół skrętnych zwiększa pojemność zbiornika paliwa o oszałamiające 5 litrów. Trochę mało jak na auto o tych gabarytach. Oznacza to, że wizyty na stacjach benzynowych będą nieco częstsze, ale zalanie zbiornika do pełna tańsze ;).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Każdy kierowca jest inny, ma inne upodobania i styl jazdy. Renault wyszło naprzeciw oczekiwaniom podobnie jak inne marki. W przypadku Renault jest to system Multi-Sense, który pozwala nam wybrać spośród pięciu trybów jazdy. Mamy więc do wyboru: Comfort, Sport, Eko, Neutral i Perso. W zależności czy interesuje nas szybka jazda, chcemy aby podróż przebywała w jak największym komforcie lub po prostu chcemy oszczędzić jak najwięcej paliwa możemy zmieniać tryby jazdy, które odpowiedzialne są za różne konfiguracje pojazdu. Możemy również sami dopasować każdy z nich do własnych upodobań. A więc w ustawieniach znajdziemy takie opcje jak regulacja zawieszenie, układu kierowniczego, układu napędowego, wykorzystanie systemu 4Control, a także dostosujemy wizualne elementy wnętrza zmieniając kolor oświetlenia itp. Szeroki zakres konfiguracji cieszy, chociaż ustawienia standardowe każdego z pięciu trybów są wystarczające i grzebanie w czeluściach systemu będzie bardziej opcją dla ciekawskich.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Co cieszyło podczas testów najbardziej? No może poza patrzeniem w każdej możliwej chwili na piękną linię auta, która bez dwóch zdań jest ponadczasowa i bardzo elegancka. Chodzi o prowadzenie. Samochód wykorzystuje opcjonalny dla wersji Intens system 4Control. Cena pakietu wraz z 19 calowymi felgami wynosi 7500 zł oraz systemem Electronic Damper Control, który stale dostosowuje charakterystykę amortyzatorów do aktualnych warunków jezdni. Dzięki systemowi 4Control nawet miękkie, sprężyste zawieszenie pozwala na pewną kontrolę pojazdu. Mamy tu połączenie komfortu ze sporą dawką przyjemności prowadzenia. Szybkie łuki? Żaden problem, Talisman dzięki systemowi czterech kół skrętnych i niskiemu środkowi ciężkości prowadzi się jak po sznurku. Przy prędkości do 60 km/h tylne koła skręcają w przeciwnym kierunku niż przednie co daje dużo większą zwrotność. Bardzo fajne rozwiązanie w przypadku długiego auta jak Talisman. Przy przekroczeniu prędkości 60 km/h tylne koła skręcają w tym samym kierunku co przednie zwiększając tym samym stabilność auta. Działanie systemu 4Control można również kontrolować dzięki systemowi Multi-Sense. Renault potrafi również doskonale tłumić nierówności. Wspomniany wcześniej system elektronicznie sterowanych amortyzatorów analizuje stan drogi z prędkością 100 razy na sekundę. Polskie drogi nie będą dla niego problemem. Idealne połączenie? Z pewnością zadowoli wielu wybrednych kierowców.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

W testowanej wersji Renault mamy szereg systemów pomagających w bezpiecznej podróży. Głównie za sprawą pakietu Techno – 4500 zł – w skład którego wchodzi m.in. aktywny tempomat z trzema trybami odległości od poprzedzającego nas pojazdu. Tempomat działa wyłącznie do 140 km/h więc jeśli przyszło by komuś na myśl przekroczenie prędkości na autostradzie, samochód nie chce mieć z tym nic wspólnego. Również, gdy poprzedzający nas pojazd hamuje, aktywny tempomat wyłączy się, gdy nasza prędkość spadnie poniżej 40 km/h. Samochód jest w stanie rozpoznać i obliczyć odległość , jaka dzieli Nas od auta przed Nami oraz pokaże Nam ile czasu zajmie dojechanie do niego gdyby gwałtownie się zatrzymał. W pakiecie City – 2000 zł – dostaniemy również czujnik martwego pola, który poinformuje na lusterku o pojeździe znajdującym się po lewej lub prawej stronie pasa i kamerę cofania. Auto w standardzie wyposażone jest również w kontroler pasa ruchu i czujniki parkowania zarówno z przodu jak i z tyłu.

Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka
Renault Talisman 1.6 dCi 160 EDC Intens fot. Piotr Majka

Renault Talisman nie ma lekko w swojej klasie. Z jednej strony skutecznie zastępuje zasłużony model Laguna, który miał swoje lata świetności, zaś z drugiej strony mocno utwierdzona konkurencja niełatwo pozwoli klientom na zmianę marki. Według mnie Renault wykonało kawał świetnej roboty podczas projektowania tego modelu. Mamy do dyspozycji mnóstwo nowoczesnych technologii, świetnie prowadzące się auto o stosunkowo niskim zużyciu paliwa, a przy tym jest to prawdziwe dzieło sztuki. Wygląd Talismana będzie przykuwał wzrok innych osób jeszcze przez długi czas. Pozostaje jeszcze jeden parametr, czyli cena. Talisman w podstawowej wersji ze 110 konnym Dieslem kosztuje od 92 900 zł. Testowaną wersję Intens z dodatkowymi pakietami wyceniono na 152 100 zł. Dostajemy jednak w tym przypadku świetnie wyposażone auto ze sporą dawką luksusu. Renault Talisman z pewnością jest modelem wartym uwagi i godnym konkurentem najbardziej tradycyjnych marek na rynku.

Dodaj komentarz