Toyota Prius jest prekursorem hybrydowej technologii stosowanej w motoryzacji. Gdy ktoś mówi „hybryda” to zdecydowana większość osób odpowie „Prius”. Jest to symbol nowatorskiego podejścia do kwestii napędzania samochodu oraz próba pokazania światu, że są bardziej ekologiczne sposoby poruszania się własnym samochodem. Przez wielu kochany, a przez innych znienawidzony produkt japońskiego producenta doczekał się właśnie IV odsłony. Co oferuje nam najnowsza hybryda ze stajni Toyoty?

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (37)

Toyota Prius jest obecna na rynkach motoryzacyjnych niemal całego świata już od niemal 20 lat. Przez ten czas doczekała się wielu znaczących usprawnień i modyfikacji oraz przeszła liczne stylistyczne transformacje. Początki istnienia tego modelu sięgają rynku japońskiego, co okupione było okropną stylistyką oraz genialnym i bardzo wydajnym, jak na tamte czasy, rozwiązaniem napędu. Kolejne generacje projektowane już były w taki sposób, aby podobać się zarówno ekscentrycznym Japończykom, mało wymagającym Amerykanom oraz Europejczykom zwracającym ogromną uwagę na stylistykę auta. Najnowsza Toyota Prius to krok w przyszłość. I nie chodzi tu tylko o technologię hybrydową, która nadal jest swoistym science fiction w świecie motoryzacji. Stylistycznie Prius IV generacji to podróż do XXII w.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (36)

Kształt nadwozia nowego Priusa jest niezwykle kontrowersyjny. Nie trudno znaleźć komentarze, że samochód jest paskudny, okropny, wygląda beznadziejnie, etc. Ja uważam jednak nieco inaczej. Nie twierdzę, że jest to najpiękniejszy pojazd na świecie, ale ma w sobie to takie dziwne coś, co nie do końca da się opisać, ale budzi pozytywne emocje, gdy patrzymy na to cudo. Toyota Prius IV generacji jest odpychająco urocza 🙂

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (18)

Zaczynając Nasze „podziwianie” nadwozia najlepiej jest zacząć od przodu. Mamy tutaj zgrabny nosek zwieńczony logotypem Toyoty, podwójną atrapę chłodnicy przypominającą wąsy oraz usta, reflektory przednie pełniące rolę bardzo sprawnych i futurystycznie wyglądających oczu oraz światła przeciwmgłowe podkreślające policzki. Prius stara się korelować z innymi modelami Toyoty, jednak jego stylistyka jest znacznie odważniejsza i znajdziemy tu dużo mniej kompromisowych rozwiązań niż w pozostałych autach. I dobrze. W przeciwieństwie do braci i sióstr z garażu, Prius został zaprojektowany jako hybryda, a nie dostosowany do bycia nią. Tę wyjątkowość należy podkreślać i być z niej dumnym. Gratulacje dla Toyoty za odwagę.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (32)

Linia boczna Priusa to w zasadzie kopia poprzednika z niewielkimi zmianami. Podkreślono tutaj wyjątkowy charakter samochodu oraz zastosowano stylistyczny zabieg, mający wizualnie odjąć kilka kilogramów całej konstrukcji. Czarna wstawka na słupku C próbuje stworzyć wrażenie, że dach unosi się nad karoserią, wręcz lewituje. W przypadku testowanego egzemplarza zabieg ten nie robił aż takiego wrażenia, gdyż nie mieliśmy tutaj przyciemnionych szyb. Od połowy tylnych drzwi zaczyna biegnąć przetłoczenie sięgające aż po tylną część nadwozia przechodząc w zgrabny spojler. Tylna część linii bocznej jest ostro ścięta przez co samochód nabiera nieco pudełkowatego kształtu.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (41)

Tylna część nadwozia Toyoty Prius IV generacji to w mojej ocenie najpiękniejszy element całej karoserii. Duże, wyraźne reflektory, których wypełnienie zarysowano tak, aby sprawiały wrażenie, iż płyną robią ogromne wrażenie. Poza reflektorami znajdziemy tutaj, standardowo dla Priusa, dzieloną tylną szybę oraz spojler wkomponowany między obie jej części. Dolna część zderzaka nie została pomalowana przez co sprawia wrażenie, jakby tył nieco się unosił, przez co sylwetka nabiera dynamicznego wyrazu. Patrząc pod kątem na linię boczną oraz tył możemy odnieść wrażenie, że nawet na postoju samochód przemyka bezszelestnie po miejskich arteriach.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (60)

Przenosząc się do wnętrza zostaniemy otuleni delikatnymi, niemal organicznymi liniami. Kabina przypomina pomieszczenie przeznaczone do relaksu. Miękkie, subtelne linie definiują niemal wszystkie kształty kokpitu. Zaczynając od górnej części deski rozdzielczej mamy tutaj podłużny ekran odpowiadający za funkcję prędkościomierza oraz uproszczonego komputera pokładowego, następnie rozbudowanego komputera pokładowego, a także konsoli wskaźników. Wszystko to ukryte pod wyrastającym z deski rozdzielczej daszkiem. Przechodząc do środkowych „atrakcji” znajdziemy kratki nawiewów okraszone oznaczeniami modelu, ekran systemu Toyota Touch 2 with Go oraz „półeczkę” dla pasażera.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (3)

I tutaj mały przystanek przy systemie multimedialnym sterowanym za pośrednictwem dotykowego ekranu Toyota Touch 2. Wprawdzie to rozwiązanie stosowane jest obecnie we wszystkich modelach japońskiego producenta, jednak tutaj działa to nieco inaczej. Lekkość i płynność działania ma więcej wspólnego z najnowszymi smartphone’ami niż z ekranami dotykowymi sprzed 15 lat, które Toyota usilnie pakowała do najnowszych samochodów jeszcze 3 lata temu. Jego czułość stoi na bardzo wysokim poziomie, a precyzja wskazania nie sprawia trudności w wybieraniu żądanych funkcji systemu. A co do możliwości wyboru funkcji systemu jest ich całkiem sporo. Od radia oraz odtwarzacza multimediów, przez nawigację, ustawienia systemu, komputer pokładowy, aż po wskazania eco jazdy. Ogarnięcie wszystkiego zajmuje dosłownie chwilę, a rozmieszczenie poszczególnych sekcji jest logiczne i intuicyjne. Bez trudu uruchomimy praktycznie każdą funkcję jaką tylko chcemy.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (66)

W dolnej części centralnej części deski rozdzielczej użytkownik napotka panel sterowania klimatyzacją, przepiękną i malutką dźwignię automatycznej przekładni E-CVT, przyciski układu EV oraz elektronicznego hamulca postojowego. Głęboko poniżej umieszczono przyciski od podgrzewanych foteli. Działają one bardzo sprawnie, jednak producent umieścił sterowanie od nich w takim miejscu, abyśmy raczej rzadko korzystali z tego udogodnienia.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (7)

Konsola centralna pomiędzy fotelami została uproszczona do totalnego minimum, ale nie oznacza to oceanu plastiku i niczego ponad to. Nowoczesne technologie obecne w Priusie to nie tylko udoskonalony układ hybrydowy, ale także m.in. ładowarka indukcyjna. Pozwala ona na bezprzewodowe ładowanie telefonu pod warunkiem, że nasze urządzenie wyposażone zostało w tego typu technologię. Jeśli nie to zwyczajnie będzie to półka na telefon. W większości współczesnych samochodów ciężko znaleźć jakiekolwiek miejsce na ciągle rosnące smartphone’y, a tu Toyota od razu daje Nam miejsce na naprawdę imponujących rozmiarów sprzęt. Głębiej umieszczono 2 cupholdery oraz podłokietnik. Całość wkomponowana została w biały plastikowy panel, który wydaje się być bardzo wysokiej jakości (czas pokaże czy to prawda, czy tylko wrażenie).

Zobacz również:   [TEST] Mitsubishi Outlander 2.0 150 KM Intense Plus 4WD CVT

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (8)

Miejsca dla kierowcy i pasażera z przodu jest aż nadto. Nie czujemy się przytłoczeni samochodem, przez to dłuższe podróże nie będą wpływały negatywnie na Nasz stan psychiczny wynikający ze złej atmosfery we wnętrzu. Harmonijne linie wnętrza powodują, że gdy już zechcemy ruszyć w podróż do pracy, na zakupy lub na wakacje nie będziemy czuli potrzeby ścigania się spod świateł oraz gwałtownego zmieniania pasa ruchu. Będziemy zrelaksowani, a świat za oknami nabierze wspaniałych, wiosennych barw. Zajmując miejsce na fotelach będziemy mieli wrażenie, że siadamy na kocu gdzieś na łące. Są one bowiem bardzo wygodne i miękkie, ale nie znaczy to, że przy gwałtowniejszych manewrach będziemy latać po całym wnętrzu, ponieważ zapewniają całkiem przyzwoite trzymanie boczne.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (14)

Pasażerowie na tylnej kanapie również nie mogą narzekać na brak miejsca. Jeżeli kierowca i osoba podróżująca obok niego na przednim fotelu będą mieli ok. 180 cm wzrostu, a ich fotele będą ustawione podobnie to przestrzeń na nogi powinna być zupełnie wystarczająca dla kolejnych dwóch osób o podobnym wzroście. Jednak miejsce na nogi to nie wszystko, co jest potrzebne do wygodnego podróżowania. Ważnym aspektem jest ilość przestrzeni nad głową. We wnętrzu nowej Toyoty Prius bez trudu zmieszczą się nawet i wyższe osoby niż wspomniane 180 cm. Cała kanapa umieszczona jest nieco wyżej niż przednie fotele, jednak nie wpływa to negatywnie na komfort podróżowania. Dla tych mniej poinformowanych śpieszę wyjaśnić, że właśnie tam producent ukrył akumulatory układu hybrydowego.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (47)

Przechodząc do przestrzeni bagażowej pierwszym co rzuci Nam się w oczy będą regularne kształty, dosyć nisko umieszczona podłoga oraz wysoko umieszczona roleta bagażnika. Gdy zastanowimy się nad pojemnością, to okaże się, że mamy do dyspozycji 502 litry, co pozwoli na zapakowanie całkiem sporej ilości bagażu lub zakupów. A jeżeli zakupy nie będą cięższe niż 4 kg to będziemy je mogli umieścić na haczykach, które producent zainstalował tuż pod prowadnicami rolety. Zwiększenie przestrzeni bagażowej jest możliwe dzięki zastosowaniu składanego oparcia tylnej kanapy w proporcji 40/60, jednak będziemy mieli tutaj dość wysoki uskok.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (46)

Pod maską znajdziemy słynny zestaw HSD Toyoty, który obejmuje dwa silniki. Pierwszym z nich to 4 cylindrowa rzędowa jednostka spalinowa o pojemności 1798 cm3 wyposażona w 16 zaworów VVT-i DOHC rozwijająca moc maksymalną 72 kW (98 KM) przy 5200 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy wynoszący 142 Nm przy 3600 obr./min. Wspomagana jest ona silnikiem elektrycznym o mocy maksymalnej 53 kW (72 KM). Łączna moc układu hybrydowego wynosi 90 kW (122 KM) i jest przekazywana na koła za pośrednictwem automatycznej bezstopniowej przekładni E-CVT. Dzięki takiemu rozwiązaniu Prius jest w stanie rozpędzić się do maksymalnej prędkości wynoszącej 180 km/h, a pierwszą setkę osiągnie już po 10,6 s. Współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,24, co pozwala znacząco zredukować spalanie (wg danych producenta aż o 15% względem poprzednika).

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (30)

Kwestia spalania w hybrydach często budzi szyderczy uśmiech na twarzach sceptyków. Katalogowe wartości rzadko kiedy są osiągalne, a nawet jeśli zazwyczaj oznacza to raczej wleczenie się niż jazdę. W prospektach Toyoty znajdziemy wartości spalania identyczne dla każdego z cykli ruchu wynoszące 3,6 l/100 km. Rzeczywistość jest jednak inna i zależna od tego, czy poruszamy się po mieście czy na trasie. Realne wartości spalania stosując się do wskazań eco instrukcji i starając się wykorzystać potencjał układu hybrydowego kształtują się następująco: w cyklu miejskim 4,7 l/100 km, w cyklu mieszanym 4,1 l/100 km, a w cyklu pozamiejskim na odcinku 40 km udało się uzyskać spalanie 3,2 l/100 km. Jeżeli będziemy poruszać się Priusem jak każdym innym samochodem bez zważania na podpowiedzi ekonomizera to spalanie wynosić powinno: w cyklu miejskim 5,6 l/100 km, w cyklu mieszanym 5,0 l/100 km, a w cyklu pozamiejskim 4,3 l/100 km. Wszystko będzie zależało od tego jak płynnie i gwałtownie poruszamy się samochodem.

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (27)

Prowadzenie w przypadku hybryd okupione jest gorszymi wynikami będącymi skutkiem zamontowania ciężkich akumulatorów pod pojazdem. Może i tak jest z innymi hybrydami, ale nie z Priusem. Wprawdzie pod podłogą umieszczony został akumulator niklowo-metalowo-wodorowy, jednak nie wpływa on negatywnie na jakość prowadzenia. Hybrydowa Toyota to jeden z najlepiej prowadzących się samochodów w swojej klasie. Precyzja, pewność i wrażliwość układu kierowniczego są idealnie dostosowane do samochodu i zapewniają odczucia najwyższej jakości. W porównaniu do wcześniejszych generacji, Prius prowadził się doskonale. Zawieszenie, którego konstrukcja oparta została na kolumnach MacPhersona z przodu oraz na wielowahaczu z tyłu niweluje w 100% negatywne odczucia spowodowane ciężarem akumulatora na tylnej osi. Szczerze powiedziawszy, cały skład redakcyjny był w szoku, jak dobrze prowadzi się Toyota. Chapeau bas!

Nowa Toyota Prius PREMIUM 1.8 Hybrid 122 KM-E CVT fot. Jakub Baltyn (34)

Rozpoczynając test Toyoty Prius myślałem, że będzie to nudny i dziadkowy samochodzik, który będzie budził tyle pozytywnych emocji, co talerz kaszy manny. Jakież było moje zdziwienie, kiedy już po przejechaniu pierwszych kilku kilometrów samochód zaczął odkrywać swoje najlepsze karty. Komfort podróżowania, atmosfera we wnętrzu, genialny układ napędowy i świetne zawieszenie to największe zalety Priusa. A jest ich znacznie, ZNACZNIE więcej. Gdyby chcieć rozpisywać się o każdej jednej rzeczy to wyszłaby Nam z tego całkiem niezła książka. Nawet ten egzotyczny design może się podobać, a nawet spowodować, że pokochamy naszego hybrydowego cudaka za to, jak wygląda. A jeśli dodamy do tego cenę tego luksusu wynoszącą 133 400 PLN to łatwo zobaczymy, że do pełni szczęścia wcale nie potrzeba trafionej „szóstki w totka”. Każdemu rozważającemu zakup hybrydy zdecydowanie polecam Toyotę Prius IV generacji. Osoby szukające samochodu w segmencie C i mające do dyspozycji kwotę ok. 120 000 PLN zapraszam bardzo serdecznie do najbliższego autoryzowanego dealera Toyoty. Być może jeszcze nie wiecie, że właśnie Priusa chcecie!

2 KOMENTARZE

  1. Przymierzam sie do zakupu Priusa, z tego wzgledu na dniach odwiedze salon Toyoty w Warszawie na Czerniakowskiej. Z tego co wiem, to oni w stolicy wiedza najwiecej o hybrydach

Dodaj komentarz